<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523</id><updated>2012-01-04T17:16:05.269+01:00</updated><category term='buty'/><category term='ocean'/><category term='mieszkanie'/><category term='jedzenie'/><category term='pillow fight'/><category term='paranoja'/><category term='muzyka'/><category term='neuroza'/><category term='tańce'/><category term='coruna'/><category term='zurych'/><category term='polska'/><category term='festa'/><category term='wybory'/><category term='fiz'/><category term='widoki'/><category term='santiago'/><category term='porto'/><category term='ss10'/><category term='hiszpania'/><category term='guimaraes'/><category term='sintra'/><category term='mrowki'/><category term='mapa'/><category term='aachen'/><category term='aveiro'/><category term='nauka'/><category term='barbosa'/><category term='piknik'/><category term='juelich'/><category term='akademik'/><category term='wino'/><category term='pociągi'/><category term='internet'/><category term='coimbra'/><category term='lizbona'/><category term='ua'/><category term='języki'/><category term='plany'/><category term='smaczki'/><category term='maastricht'/><category term='deprecha'/><category term='astronomia'/><title type='text'>portufi</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>51</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-1138495343372892977</id><published>2012-01-02T14:51:00.005+01:00</published><updated>2012-01-02T15:50:02.760+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='neuroza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zurych'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Pożegnanie z neurozą</title><content type='html'>A więc wróciłam z Paneuropejskiego Centrum Neurotyzmu do miejsca, gdzie wszyscy ludzie są osobami, uśmiechają się do siebie, nikt się nikomu nie wpieprza, a klinika eutanazyjna znajduje się 200 m od mieszkania. Dopiero tu przestaję się zastanawiać, co i kto ode mnie oczekuje i jak &lt;span style="font-style: italic;"&gt;powinnam &lt;/span&gt;się zachować, a zaczynam zachowywać się tak, jak mam na to ochotę; kroczek po kroczku odnajduję siebie w tym wszystkim; odkrywam, że pewne rzeczy, których nie lubiłam, są całkiem fajne, a nie lubiłam ich ze względu na konotacje i znaczenia, jakie ze sobą niosą w kraju i jakie przeniosłyby się na mnie (łącznie z tak prozaicznymi niby sprawami, jak krój ubrań) - i że kiedy tych znaczeń się pozbyć, nagle sprawy wyglądają zupełnie inaczej. Chyba nie chcę wracać, przynajmniej aż do momentu, kiedy będę mogła na spokojnie powiedzieć "spierdalaj" wszystkim tym, którzy będą chcieli wtrącić się we mnie i formować mnie według własnego uznania, bo będę uważała za normę, że nie mają do tego prawa. Czuję tę samą ulgę, co kiedy zostawiałam Polskę w październiku - tyle że obecnie nie czuję już tej presji, którą na siebie nałożyłam tuż po pierwszym przyjeździe: że nie mogę dać pretekstu do potwierdzenia stereotypów: że z biednego kraju, że nie na miejscu, że nie ta płeć. Ale tu nikt nie spojrzał poprzez taki stereotyp, a przynajmniej w żadnym momencie nie dał mi tego odczuć, a teraz, kiedy już jestem o to spokojna, mogę zająć się bardziej konstruktywnymi rzeczami i budowaniem siebie nie w opozycji i proteście, a według tego, co chcę stworzyć. Wyluzowuję, a w ramach Dnia Walki z Neurotyzmem, nie robię żadnych postanowień noworocznych. Powinność zabija radość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dniu przyjazdu, wieczorem, zdarzyło się, że znów stałam na przystanku koło dworca, czekając na tramwaj do domu. Pojawiło się też czworo mężczyzn z tobołami; dwaj w dresach, jeden już się zataczający, dwaj pozostali frikujący i spychający się dla żartów na tory pod tramwaj. Kiedy byli już na tyle blisko, że mogłam usłyszeć, co do siebie mówią, potwierdziło się moje pierwsze przypuszczenie. Rodacy. Na twarzy najmłodszego lekkie niedowierzanie, jakby nie mógł uwierzyć, że trafił do raju (podejrzewam, że na mojej mogło rysować się kiedyś to samo), jakby wyrwał się z zabitej dechami dziury i trafił do pałacu tętniącego przepychem (choć choinka Swarowskiego już nie stoi na dworcu). Wsiedliśmy do tego samego tramwaju, ja ponuro łypiąca znad kebaba, oni pieszczotliwie krzyczący do siebie per "ty Mongole". Poczucie wstydu i wyobcowania każe mi przypuszczać, że nie czuję się częścią tego samego plemienia. Podobnie zresztą było już w listopadzie: podczas wizyty w IKEI jedyne wydzierające się dziecko i sfrustrowana tym, mająca do niego pretensje matka mówiły po polsku (inne dzieci też, owszem, płaczą, ale nikogo to nie rusza, i ja zachowanie tej matki po części rozumiem i życzę, żeby poczuła, że tu może już wyluzować). A teraz czytam "Trans-Atlantyk" i rozumiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj było przepięknie, dziś znów pada, choć mgła siedzi póki co wysoko. Nie ma zimy w tym roku. Z planowanego spaceru nic nie wyszło, z pracowania też, siedzę w domu i niecierpliwie czekam na jutro.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-1138495343372892977?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/1138495343372892977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2012/01/pozegnanie-z-neuroza.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1138495343372892977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1138495343372892977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2012/01/pozegnanie-z-neuroza.html' title='Pożegnanie z neurozą'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-895640930229695504</id><published>2010-03-18T17:05:00.009+01:00</published><updated>2010-03-18T17:21:55.305+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maastricht'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>Mignięcie Maastricht</title><content type='html'>Czyli kilka szczegółów z sobotniego wyjazdu. Okazuje się, że przejazd jest bardzo tani i przyjemny, bo Holandia, Belgia i Niemcy dogadały się w tym regionie i stworzyły wspólną komunikację. My jechaliśmy do Maastricht podmiejskim holenderskim autobusem, krążącym co 15 minut między M. a Aachen. Po dojeździe na miejsce okazało się, że akurat odbywa się targ staroci, przejrzeliśmy ciekawostki, wszędzie na ulicach mnóstwo rowerów, zabudowa też inna. Holandia okazuje się w ogóle bardzo laickim państwem (ponoć dworzec kolejowy wygląda jak zrobiony z jakiegoś kościoła), ale o tym jeszcze niżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQG5zC0-I/AAAAAAAAAkQ/aRbRcomgfLE/s1600-h/m-DSCF3085.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQG5zC0-I/AAAAAAAAAkQ/aRbRcomgfLE/s320/m-DSCF3085.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450006578596074466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQGv6ufQI/AAAAAAAAAkI/tYq9mEqoEmk/s1600-h/m-DSCF3083.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQGv6ufQI/AAAAAAAAAkI/tYq9mEqoEmk/s320/m-DSCF3083.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450006575943941378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kilka widoków ze starego miasta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQaTjoE_I/AAAAAAAAAk4/bZ5X7bGxei0/s1600-h/m-DSCF3139.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQaTjoE_I/AAAAAAAAAk4/bZ5X7bGxei0/s320/m-DSCF3139.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450006911928243186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQaHVatCI/AAAAAAAAAkw/LPE0cwRkXfQ/s1600-h/m-DSCF3130.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQaHVatCI/AAAAAAAAAkw/LPE0cwRkXfQ/s320/m-DSCF3130.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450006908647420962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQZkD9O6I/AAAAAAAAAko/Tz3qy1udDMc/s1600-h/m-DSCF3124.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQZkD9O6I/AAAAAAAAAko/Tz3qy1udDMc/s320/m-DSCF3124.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450006899178945442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQZRmm_0I/AAAAAAAAAkg/EPiMo5QH4cs/s1600-h/m-DSCF3122.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQZRmm_0I/AAAAAAAAAkg/EPiMo5QH4cs/s320/m-DSCF3122.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450006894224015170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQZUH8j8I/AAAAAAAAAkY/GJ7XE0wTmvY/s1600-h/m-DSCF3119.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQZUH8j8I/AAAAAAAAAkY/GJ7XE0wTmvY/s320/m-DSCF3119.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450006894900711362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Potem szukałam katedry, ale przez przypadek trafiłam do najpiękniejszego miejsca na świecie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQ0YSwofI/AAAAAAAAAlg/CQ2wDur011k/s1600-h/m-DSCF3144.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQ0YSwofI/AAAAAAAAAlg/CQ2wDur011k/s320/m-DSCF3144.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007359876276722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W starym kościele, bodaj dominikańskim, zrobiono księgarnię! Nie wiedziałam, gdzie podziać oczy i oczywiście wyszłam z książką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQz1hs4GI/AAAAAAAAAlY/MoJEI0Zeob8/s1600-h/m-DSCF3149.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQz1hs4GI/AAAAAAAAAlY/MoJEI0Zeob8/s320/m-DSCF3149.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007350543704162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQztpzCYI/AAAAAAAAAlQ/arnTD-ENUzI/s1600-h/m-DSCF3157.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQztpzCYI/AAAAAAAAAlQ/arnTD-ENUzI/s320/m-DSCF3157.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007348430178690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQzR0cwgI/AAAAAAAAAlI/QyHWq3BURd4/s1600-h/m-DSCF3160.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQzR0cwgI/AAAAAAAAAlI/QyHWq3BURd4/s320/m-DSCF3160.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007340958663170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQzJ579OI/AAAAAAAAAlA/x8aLfDs6GOo/s1600-h/m-DSCF3168.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQzJ579OI/AAAAAAAAAlA/x8aLfDs6GOo/s320/m-DSCF3168.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007338834195682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRNON9JJI/AAAAAAAAAmA/OhPyje5I29I/s1600-h/m-DSCF3173.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRNON9JJI/AAAAAAAAAmA/OhPyje5I29I/s320/m-DSCF3173.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007786668500114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRNFy9URI/AAAAAAAAAl4/-C6Uw4CUJCQ/s1600-h/m-DSCF3176.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRNFy9URI/AAAAAAAAAl4/-C6Uw4CUJCQ/s320/m-DSCF3176.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007784407781650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRMbkkP4I/AAAAAAAAAlo/67jp8pC9POM/s1600-h/m-DSCF3186.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRMbkkP4I/AAAAAAAAAlo/67jp8pC9POM/s320/m-DSCF3186.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007773073129346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moją wątpliwość budzi tylko kwestia kawiarenki -- wydaje mi się, że lepiej byłoby w takiej formie zrobić czytelnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRMqjEyAI/AAAAAAAAAlw/WMfYbyGdqLA/s1600-h/m-DSCF3184.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JRMqjEyAI/AAAAAAAAAlw/WMfYbyGdqLA/s320/m-DSCF3184.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450007777093404674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po obiedzie -- okolice katedry i jej wnętrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR13F5xDI/AAAAAAAAAmI/PiGttyZwuXo/s1600-h/m-DSCF3195.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR13F5xDI/AAAAAAAAAmI/PiGttyZwuXo/s320/m-DSCF3195.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450008484835345458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR2S1Z_OI/AAAAAAAAAmQ/_WWOljQ44l4/s1600-h/m-DSCF3199.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR2S1Z_OI/AAAAAAAAAmQ/_WWOljQ44l4/s320/m-DSCF3199.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450008492282346722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Było już późno, więc światło lekko przyćmione, ale za to ciekawe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR3czCWPI/AAAAAAAAAmg/sn1l82EGWaw/s1600-h/m-DSCF3255.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR3czCWPI/AAAAAAAAAmg/sn1l82EGWaw/s320/m-DSCF3255.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450008512136632562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JSg3Cg-nI/AAAAAAAAAm4/Wu4F-ngv1oA/s1600-h/m-DSCF3290.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JSg3Cg-nI/AAAAAAAAAm4/Wu4F-ngv1oA/s320/m-DSCF3290.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450009223555512946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JSgFwAXiI/AAAAAAAAAmw/50xaYFAUj-M/s1600-h/m-DSCF3298.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JSgFwAXiI/AAAAAAAAAmw/50xaYFAUj-M/s320/m-DSCF3298.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450009210324540962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Bilet do skarbca zawarty w cenie biletu do katedry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR2k93oVI/AAAAAAAAAmY/zt5qqtnUmEQ/s1600-h/m-DSCF3252.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR2k93oVI/AAAAAAAAAmY/zt5qqtnUmEQ/s320/m-DSCF3252.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450008497149682002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I charakterystyczne liściaste motywy na drzwiach. Cóż, w końcu to Holandia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR3qrv1OI/AAAAAAAAAmo/X9_TPyJtdL4/s1600-h/m-DSCF3263.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JR3qrv1OI/AAAAAAAAAmo/X9_TPyJtdL4/s320/m-DSCF3263.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450008515864155362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-895640930229695504?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/895640930229695504/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/migniecie-maastricht.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/895640930229695504'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/895640930229695504'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/migniecie-maastricht.html' title='Mignięcie Maastricht'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6JQG5zC0-I/AAAAAAAAAkQ/aRbRcomgfLE/s72-c/m-DSCF3085.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4095781263728325039</id><published>2010-03-18T10:01:00.002+01:00</published><updated>2010-03-18T10:12:13.689+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fiz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='juelich'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>IFF (4)</title><content type='html'>Pogoda nam się popsuła, ale znów jest fajnie. Wczoraj można było chodzić na zewnątrz w krótkim rękawku. Życie płynie jednostajnie: rano śniadanie, potem bus do Juelich, wykłady, obiad, wykłady, jakieś przerwy kawowe po drodze, potem bus z powrotem, brydż, pogaduchy i spać. Nie narzekam, dowiedziałam się mega dużo, ale już trochę jestem zmęczona. Wczoraj mieliśmy ostatni lab tour, w sumie trafiło się najgorsze laboratorium, po którym oprowadzał nas najprawdopodobniej jakiś nasz rodak, sądząc po akcencie, polskim nazwisku na posterze, podkoszulku w gaciach i tym, że wyrzucił naszą grupę piętnaście minut przed końcem czasu (bo przerwaliśmy mu Pracę Naukową i musi dalej obrabiać dane). Ale następne labki były już fajne. Dziś przedostatni dzień i obiad pożegnalny, a korzystając z nudniejszych wykładów, uzupełniam bloga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Element artystyczny na dziś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HsNELm6tI/AAAAAAAAAjY/G61RSqzr2bs/s1600-h/m-DSCF3072.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HsNELm6tI/AAAAAAAAAjY/G61RSqzr2bs/s320/m-DSCF3072.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449896733299894994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4095781263728325039?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4095781263728325039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/iff-4.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4095781263728325039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4095781263728325039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/iff-4.html' title='IFF (4)'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HsNELm6tI/AAAAAAAAAjY/G61RSqzr2bs/s72-c/m-DSCF3072.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3672493738636599546</id><published>2010-03-14T23:00:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T10:29:12.188+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aachen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>Punkt potrójny</title><content type='html'>Zrezygnowaliśmy z Liege na rzecz poleżenia dłużej i odespania, a jako że popołudnie żal jednak marnować, wybraliśmy się na punkt łączący trzy granice: niemiecką, belgijską i holenderską. Pomysł nie był w teorii aż taki zły, w praktyce okazało się, że jest co chwilę pod górkę i z górki, a poza tym trasa wiedzie przez malowniczą podmiejską wioskę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HxhCrAMMI/AAAAAAAAAjg/jG4DUBpP1qE/s1600-h/m-DSCF3306.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HxhCrAMMI/AAAAAAAAAjg/jG4DUBpP1qE/s320/m-DSCF3306.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449902574050226370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hxh3HiDlI/AAAAAAAAAjw/LP_m4rHyDk0/s1600-h/m-DSCF3315.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hxh3HiDlI/AAAAAAAAAjw/LP_m4rHyDk0/s320/m-DSCF3315.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449902588128530002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HxhqZiafI/AAAAAAAAAjo/C-cHYFX6J5I/s1600-h/m-DSCF3311.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HxhqZiafI/AAAAAAAAAjo/C-cHYFX6J5I/s320/m-DSCF3311.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449902584714390002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poza tym trochę w międzyczasie padało, więc ździebko zmokliśmy, a część trasy wyglądała niezwykle zachęcająco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HxiFTqPfI/AAAAAAAAAj4/2q9NIdaLmGE/s1600-h/m-DSCF3321.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HxiFTqPfI/AAAAAAAAAj4/2q9NIdaLmGE/s320/m-DSCF3321.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449902591937494514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W końcu jednak dotarliśmy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hxic0HM4I/AAAAAAAAAkA/Dwv5bNXZgaU/s1600-h/m-DSCF3352.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hxic0HM4I/AAAAAAAAAkA/Dwv5bNXZgaU/s320/m-DSCF3352.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449902598247625602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Całe 327,5 m npm, najwyższy punkt Holandii!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3672493738636599546?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3672493738636599546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/punkt-potrojny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3672493738636599546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3672493738636599546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/punkt-potrojny.html' title='Punkt potrójny'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HxhCrAMMI/AAAAAAAAAjg/jG4DUBpP1qE/s72-c/m-DSCF3306.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-1302789126821256417</id><published>2010-03-11T23:00:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T10:12:13.689+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fiz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='juelich'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>IFF (3)</title><content type='html'>Wyprawa sklepu czasem niesie ze sobą ciekawe obserwacje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HpTSYBqHI/AAAAAAAAAiw/VwJwKO2lQuw/s1600-h/m-DSCF4315.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HpTSYBqHI/AAAAAAAAAiw/VwJwKO2lQuw/s320/m-DSCF4315.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449893541654407282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejny dzień lab toursów, tym razem dotyczący wielkich urządzeń. My przeszliśmy się na synchrotron COSY (który rozpędza elektrony i robi intensywne promieniowanie e-m, ale przy okazji ten chyba miał też opcję rozpędzania innych cząstek) i reaktor plazmowy (co prawda o czasie działania kilku sekund, ale zawsze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W synchrotronie pan pracownik zabrał nas w wyprawę dookoła tuby z cząstkami. Co prawda opowiadał, co jest po kolei, ale był taki hałas, że w sumie ciężko było cokolowiek zrozumieć. Za to same urządzenia wyglądały przepysznie. Zrobiłam sporo zdjęć, ale w sumie to rzecz dla nerdów, więc niech wystarczą te dwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp1l_S68I/AAAAAAAAAi4/XbFHnU6CN8U/s1600-h/m-DSCF3003.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp1l_S68I/AAAAAAAAAi4/XbFHnU6CN8U/s320/m-DSCF3003.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449894131034942402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp1xKbOHI/AAAAAAAAAjA/jhMBtgUkFFs/s1600-h/m-DSCF3009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp1xKbOHI/AAAAAAAAAjA/jhMBtgUkFFs/s320/m-DSCF3009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449894134034413682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z kolei w TEXTORZE hoduje się plazmę i przy jej pomocy przeprowadza fuzję jądrową, żeby otrzymać energię. IFF z Juelich jest zaangażowany w europejski projekt ITER, który ma za zadanie skonstruowanie pierwszego tokamaka, czyli elektrowni jądrowej, ale takiej, która nie opiera się na rozszczepieniu uranu, jak w tradycyjnych elektrowniach, a na łączeniu lekkich jąder (w tym celu potrzebna jest wysoka temperatura, stąd plazma). ITER ma powstać dopiero za kilkadziesiąt lat, ale prace są całkiem zaawansowane. IFF jest odpowiedzialny za stworzenie magicznych materiałów, które będą wytrzymywać te ogromne temperatury i wielkie różnice temperatur (plazma ma grubo ponad 1000 stopni, a całkiem niedaleko, żeby wszystko działało, musi być temperatura ok. 4 kelwinów). ITER jest w fazie budowy, więc zbudowali sobie mały reaktor szkoleniowo-badawczy, żeby mieć na czym pracować i na czym kształcić studentów. Porównuję sobie to w głowie z tym, ilu my w Polsce kształcimy fizyków jądrowych, mając jedynie bidny reaktor w Świerku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp2Lr4yUI/AAAAAAAAAjI/RWJmYSmyHS8/s1600-h/m-DSCF3069.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp2Lr4yUI/AAAAAAAAAjI/RWJmYSmyHS8/s320/m-DSCF3069.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449894141154085186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Element artystyczny na dziś:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp2WwN5mI/AAAAAAAAAjQ/e-jSwXf6LKA/s1600-h/m-DSCF4341.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Hp2WwN5mI/AAAAAAAAAjQ/e-jSwXf6LKA/s320/m-DSCF4341.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449894144125036130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-1302789126821256417?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/1302789126821256417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/iff-3.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1302789126821256417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1302789126821256417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/iff-3.html' title='IFF (3)'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HpTSYBqHI/AAAAAAAAAiw/VwJwKO2lQuw/s72-c/m-DSCF4315.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-6969821388395810696</id><published>2010-03-09T23:00:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T10:12:13.690+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fiz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='juelich'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>IFF (2)</title><content type='html'>Pierwszy dzień w bibliotece. Sam dział o fizyce ciała stałego jest tu wielkości całej naszej biblioteki. Plus darmowe ksero (aparat przepotężny, ksero, skan, pdf, oprawa, dwustronnie, dwa na jednej, a pani bibliotekarka jeszcze papieru dokłada) i pozycje do czytania nowocześniejsze niż u nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho09wqD5I/AAAAAAAAAiQ/52o9tgO8fxo/s1600-h/m-DSCF4224.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho09wqD5I/AAAAAAAAAiQ/52o9tgO8fxo/s320/m-DSCF4224.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449893020724498322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho0m0j26I/AAAAAAAAAiI/czOujehQNJE/s1600-h/m-DSCF4220.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho0m0j26I/AAAAAAAAAiI/czOujehQNJE/s320/m-DSCF4220.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449893014566853538" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziś były też pierwsze laborki -- ledwie do spróbowania, po godzinie na laboratorium, żeby zobaczyć, czym się kto zajmuje. Wyposażenie i kompetencja robi wrażenie. Nie to, że oprowadzanie ludzi z zewnątrz to niechciany obowiązek, który przeszkadza w pracy, tylko właśnie jej przyjemna część (a przynajmniej niezbędna -- bo z każdej takiej wizyty potencjalnie może powstać jakaś współpraca). Poza tym sprzęt jest w większości nowy, a jeśli nawet nie najnowszy, to i tak robi się tam rzeczy przydatne, nie jakieś pierdoły. Ludzie w większości kompetentni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na obrazku Nanospintronics Cluster Tool, czyli nanotechnologiczny kombajn do robienia fajnych rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho1CW11VI/AAAAAAAAAiY/Dki14hTE1mM/s1600-h/m-DSCF4239.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho1CW11VI/AAAAAAAAAiY/Dki14hTE1mM/s320/m-DSCF4239.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449893021958395218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na koniec kilka obrazków z kampusu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho1WxZLxI/AAAAAAAAAio/Cybe6r3UYkQ/s1600-h/m-DSCF4250.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho1WxZLxI/AAAAAAAAAio/Cybe6r3UYkQ/s320/m-DSCF4250.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449893027438472978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho1Y9VJ5I/AAAAAAAAAig/2GieHw_Wvio/s1600-h/m-DSCF4243.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho1Y9VJ5I/AAAAAAAAAig/2GieHw_Wvio/s320/m-DSCF4243.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449893028025411474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-6969821388395810696?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/6969821388395810696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/iff-2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/6969821388395810696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/6969821388395810696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/iff-2.html' title='IFF (2)'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6Ho09wqD5I/AAAAAAAAAiQ/52o9tgO8fxo/s72-c/m-DSCF4224.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-5633259842535983448</id><published>2010-03-08T23:00:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T10:12:13.691+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fiz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='juelich'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>Pierwszy rzut oka na instytut</title><content type='html'>Instytut musi wyglądać pięknie, gdy jest zielono. Pierwszego dnia załapaliśmy jeszcze trochę pięknej pogody, potem nie było już tak ładnie, a przez weekend pogoda już zupełnie się zepsuła. Trochę jak w Dubnej: las rośnie między budynkami, ale chyba na tym kończą się podobieństwa. Na uliczkach nie stoją zepsute sprzęty, stołówka jest wyśmienita (no i nie wchodzi się do niej przez ubikacje), pośrodku kampusu szpanerskie jeziorko, budynki praktycznie całkowicie odnowione i wyposażone (a oba instytuty powstawały jakoś w tym samym czasie). Co najbardziej rzuciło się w oczy: widzę naukowców, nie sfrustrowanych, a zadowolonych i szczęśliwych. Zadowolenie z życia bije gdzieś z ich wnętrza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoCkn__CI/AAAAAAAAAh4/cFz_VRhk4Qg/s1600-h/m-DSCF4202.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoCkn__CI/AAAAAAAAAh4/cFz_VRhk4Qg/s320/m-DSCF4202.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449892154983840802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoB-eu5FI/AAAAAAAAAho/pt2O25KcxCc/s1600-h/m-DSCF4198.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoB-eu5FI/AAAAAAAAAho/pt2O25KcxCc/s320/m-DSCF4198.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449892144744424530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoBtBH9eI/AAAAAAAAAhg/UP2m2m2JtTg/s1600-h/m-DSCF4196.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoBtBH9eI/AAAAAAAAAhg/UP2m2m2JtTg/s320/m-DSCF4196.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449892140056835554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Radosny plakat z cyklu "łowy na doktorantów":&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoCePmNxI/AAAAAAAAAhw/dHl3JOafjjo/s1600-h/m-DSCF4200.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoCePmNxI/AAAAAAAAAhw/dHl3JOafjjo/s320/m-DSCF4200.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449892153270875922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Element artystyczny kampusu: rzeźby torsów (piękne kobiety i brzydcy mężczyźni, w pozach często co najmniej osobliwych).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoC4fcRsI/AAAAAAAAAiA/GDfFaKq3DKs/s1600-h/m-DSCF4217.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoC4fcRsI/AAAAAAAAAiA/GDfFaKq3DKs/s320/m-DSCF4217.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449892160316655298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-5633259842535983448?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/5633259842535983448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/pierwszy-rzut-oka-na-instytut.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/5633259842535983448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/5633259842535983448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/pierwszy-rzut-oka-na-instytut.html' title='Pierwszy rzut oka na instytut'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S6HoCkn__CI/AAAAAAAAAh4/cFz_VRhk4Qg/s72-c/m-DSCF4202.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-5563303740575875384</id><published>2010-03-07T23:00:00.000+01:00</published><updated>2010-03-18T10:12:23.647+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aachen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>Akwizgran</title><content type='html'>Mieliśmy o tyle szczęścia, że planowane zwiedzanie Aachen w dzień poprzedzający rozpoczęcie zajęć trafiło na przepiękną pogodę! Zimno jak w psiarni i jeszcze raz po raz porywisty wiatr, ale za to bezchmurne niebo i słonko nawet czasem potrafiło trochę nas ogrzać. Tym razem do miasta cisnęliśmy z buta. Kilka obrazków z drogi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVR8Hc1UI/AAAAAAAAAeQ/FI1b44Du3iA/s1600-h/m3-DSCF4060.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVR8Hc1UI/AAAAAAAAAeQ/FI1b44Du3iA/s320/m3-DSCF4060.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446282722313819458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVRWuX7JI/AAAAAAAAAeA/iCQ67e6hTUE/s1600-h/m3-DSCF4043.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVRWuX7JI/AAAAAAAAAeA/iCQ67e6hTUE/s320/m3-DSCF4043.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446282712276528274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVQ2hR5_I/AAAAAAAAAd4/mN5WRcBDTb8/s1600-h/m3-DSCF4041.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVQ2hR5_I/AAAAAAAAAd4/mN5WRcBDTb8/s320/m3-DSCF4041.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446282703631673330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVRh8xIeI/AAAAAAAAAeI/Waas_dCbfqg/s1600-h/m3-DSCF4053.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVRh8xIeI/AAAAAAAAAeI/Waas_dCbfqg/s320/m3-DSCF4053.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446282715289690594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie Aachen robi bardzo fajne wrażenie. Jest czysto, konkretnie i z klimatem. W centrum szałowe popodcinane klono-platano-brzozy, domki -- każdy inny, ale wszystkie komponujące się w jednym stylu. W centrum nie ma wiele do zobaczenia, byliśmy zobaczyć ujęcie siarkowych źródeł i potem ruszyliśmy na katedrę i rynek. Katedra imponująca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siarkowe źródła:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVSb28u1I/AAAAAAAAAeY/Rppok8Ifl9I/s1600-h/m3-DSCF4062.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVSb28u1I/AAAAAAAAAeY/Rppok8Ifl9I/s320/m3-DSCF4062.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446282730834541394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Katedra i detale:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWpgWBo8I/AAAAAAAAAgY/7NczVZQlqUI/s1600-h/m3-DSCF4174.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWpgWBo8I/AAAAAAAAAgY/7NczVZQlqUI/s320/m3-DSCF4174.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284226687247298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWpTOhUNI/AAAAAAAAAgQ/hfXfJee63Og/s1600-h/m3-DSCF4169.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWpTOhUNI/AAAAAAAAAgQ/hfXfJee63Og/s320/m3-DSCF4169.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284223166107858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVy10JCgI/AAAAAAAAAfA/7UD3cKF8KTI/s1600-h/m3-DSCF4098.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVy10JCgI/AAAAAAAAAfA/7UD3cKF8KTI/s320/m3-DSCF4098.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283287557900802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVyIDUi2I/AAAAAAAAAeo/y61LL3tlNko/s1600-h/m3-DSCF4084.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVyIDUi2I/AAAAAAAAAeo/y61LL3tlNko/s320/m3-DSCF4084.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283275273538402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVx02y23I/AAAAAAAAAeg/tRqaV-OQAas/s1600-h/m3-DSCF4078.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVx02y23I/AAAAAAAAAeg/tRqaV-OQAas/s320/m3-DSCF4078.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283270120725362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Za to w sklepikach w okolicy można kupić chleb krasnoludów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVyZKTnlI/AAAAAAAAAew/XnXi62jeNWM/s1600-h/m3-DSCF4085.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVyZKTnlI/AAAAAAAAAew/XnXi62jeNWM/s320/m3-DSCF4085.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283279866240594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W środku też robi wrażenie. Nie udało nam się zobaczyć tronu Karola Wielkiego, bo wg przewodnika trzeba płacić i do tego dołączyć do niemieckojęzycznej wycieczki, ale przynajmniej byliśmy w zasięgu kilku metrów od niego (jest na piętrze). Za to samo wnętrze i tak robi wrażenie. Żyrandol na środku został podarowany przez Fryderyka Barbarossę. W relikwiarzu na samym końcu spoczywają za to relikwie Karola Wielkiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWWfhgblI/AAAAAAAAAfw/yeqi-WwEHO4/s1600-h/m3-DSCF4140.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWWfhgblI/AAAAAAAAAfw/yeqi-WwEHO4/s320/m3-DSCF4140.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283900049452626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWPiimXSI/AAAAAAAAAfo/GQgz5wjpEGc/s1600-h/m3-DSCF4133.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWPiimXSI/AAAAAAAAAfo/GQgz5wjpEGc/s320/m3-DSCF4133.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283780600257826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWPZZsVcI/AAAAAAAAAfg/-pfl1efuaVg/s1600-h/m3-DSCF4128.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWPZZsVcI/AAAAAAAAAfg/-pfl1efuaVg/s320/m3-DSCF4128.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283778146981314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWO1JiorI/AAAAAAAAAfY/hoPC7SXCnGU/s1600-h/m3-DSCF4114.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWO1JiorI/AAAAAAAAAfY/hoPC7SXCnGU/s320/m3-DSCF4114.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283768415560370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWO2WLvlI/AAAAAAAAAfQ/eMw8O9ocLeo/s1600-h/m3-DSCF4110.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWO2WLvlI/AAAAAAAAAfQ/eMw8O9ocLeo/s320/m3-DSCF4110.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283768737021522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWOr2m63I/AAAAAAAAAfI/E9Zq4E66ayk/s1600-h/m3-DSCF4106.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWOr2m63I/AAAAAAAAAfI/E9Zq4E66ayk/s320/m3-DSCF4106.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283765920230258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie mnóstwo zwiedzających, różne języki; wysłyszałam brytyjski, francuski i brazylijski (!). Kilka obrazków z okolicy i ratusz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVylVq8qI/AAAAAAAAAe4/nC_gK9g1DBc/s1600-h/m3-DSCF4088.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVylVq8qI/AAAAAAAAAe4/nC_gK9g1DBc/s320/m3-DSCF4088.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446283283135132322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWpK-Po6I/AAAAAAAAAgI/YwvD3PAVzD8/s1600-h/m3-DSCF4163.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWpK-Po6I/AAAAAAAAAgI/YwvD3PAVzD8/s320/m3-DSCF4163.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284220950356898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWo6d33TI/AAAAAAAAAgA/DtL8GuD7BlU/s1600-h/m3-DSCF4162.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWo6d33TI/AAAAAAAAAgA/DtL8GuD7BlU/s320/m3-DSCF4162.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284216519613746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWokl4YcI/AAAAAAAAAf4/g-Rat7sqlUs/s1600-h/m3-DSCF4158.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UWokl4YcI/AAAAAAAAAf4/g-Rat7sqlUs/s320/m3-DSCF4158.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284210647622082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak pewnie można zobaczyć, jest tu mnóstwo rzeźb. Są zdaje się robione przez jednego artystę i bardzo ładnie komponują się w jedną całość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UW3PccyrI/AAAAAAAAAgw/3QTBoefyGac/s1600-h/m3-DSCF4183.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UW3PccyrI/AAAAAAAAAgw/3QTBoefyGac/s320/m3-DSCF4183.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284462668958386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UW2qUP5PI/AAAAAAAAAgg/oksYTYaROE0/s1600-h/m3-DSCF4177.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UW2qUP5PI/AAAAAAAAAgg/oksYTYaROE0/s320/m3-DSCF4177.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284452702446834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Brakujące ogniwo między gekonami i ludźmi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UW3Dk0tXI/AAAAAAAAAgo/OeuHQUBinYw/s1600-h/m3-DSCF4179.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UW3Dk0tXI/AAAAAAAAAgo/OeuHQUBinYw/s320/m3-DSCF4179.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446284459482854770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na koniec poszliśmy zobaczyć politechnikę RWTH Aachen, ale w międzyczasie skończyła mi się bateria i reszta zdjęć jest tak koszmarna, że wstydzę się je tu wklejać. No, może wkleję taki przedsmak kampusu, który jest nota bene bardzo ładny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXlrOE-gI/AAAAAAAAAhA/XpnjsV2ZNTY/s1600-h/m-lolfoty-0012.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 256px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXlrOE-gI/AAAAAAAAAhA/XpnjsV2ZNTY/s320/m-lolfoty-0012.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446285260398852610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXlY37-wI/AAAAAAAAAg4/LO2hi3Ywi7U/s1600-h/m-lolfoty-0010.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 256px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXlY37-wI/AAAAAAAAAg4/LO2hi3Ywi7U/s320/m-lolfoty-0010.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446285255474150146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na uwagę zasługuje też pewna rzeźba...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXmbpIaYI/AAAAAAAAAhY/wB9GgLG2ylY/s1600-h/m-lolfoty-0018.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 256px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXmbpIaYI/AAAAAAAAAhY/wB9GgLG2ylY/s320/m-lolfoty-0018.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446285273397225858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXmOMW00I/AAAAAAAAAhQ/g1qjzq5W3RI/s1600-h/m-lolfoty-0017.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 256px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXmOMW00I/AAAAAAAAAhQ/g1qjzq5W3RI/s320/m-lolfoty-0017.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446285269786874690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXl_xwDXI/AAAAAAAAAhI/_oHq0qs63eI/s1600-h/m-lolfoty-0016.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 256px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UXl_xwDXI/AAAAAAAAAhI/_oHq0qs63eI/s320/m-lolfoty-0016.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446285265917185394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Meh, żałuję, że jednak nie wzięłam tego lepszego aparatu, mizeria mojej małej kamerki ukazała mi się w pełni dopiero teraz.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-5563303740575875384?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/5563303740575875384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/akwizgran.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/5563303740575875384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/5563303740575875384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/akwizgran.html' title='Akwizgran'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5UVR8Hc1UI/AAAAAAAAAeQ/FI1b44Du3iA/s72-c/m3-DSCF4060.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4909369170267581727</id><published>2010-03-06T23:00:00.001+01:00</published><updated>2010-03-08T12:51:29.984+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aachen'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fiz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='juelich'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ss10'/><title type='text'>Na Zachód!</title><content type='html'>Podróż minęła bardzo przyjemnie. Na dworcu w Poznaniu nie musieliśmy ciągnąć za ręczny, bo szczęśliwie pociąg P. nie spóźnił się aż tak bardzo jak zapowiadano i P. zdążył przebiec z peronu 7 na 1 w ostatniej chwili. W Berlinie urzekło nas piękno Dworca Wschodniego (pasaż Minerwa polecam porównać sobie z odpowiednim "pasażem" na Warszawie Wschodniej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjMM0UUMI/AAAAAAAAAc4/GRO825V1u_Y/s1600-h/m-DSCF4005.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjMM0UUMI/AAAAAAAAAc4/GRO825V1u_Y/s320/m-DSCF4005.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446227648136368322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tjs8-MSYI/AAAAAAAAAdA/N_zOMf_yQz8/s1600-h/m-DSCF4006.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tjs8-MSYI/AAAAAAAAAdA/N_zOMf_yQz8/s320/m-DSCF4006.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446228210818500994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Była nawet kolejowa sztuka, z rozczulającą tulipanową układanką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjK9aLelI/AAAAAAAAAcY/6x7P3grKdZ4/s1600-h/m-DSCF4001.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjK9aLelI/AAAAAAAAAcY/6x7P3grKdZ4/s320/m-DSCF4001.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446227626820336210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjLYsbJoI/AAAAAAAAAcg/oD4ItYZG0S8/s1600-h/m-DSCF4002.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjLYsbJoI/AAAAAAAAAcg/oD4ItYZG0S8/s320/m-DSCF4002.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446227634144618114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjLp5PkdI/AAAAAAAAAco/qasRmvJLpck/s1600-h/m-DSCF4003.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjLp5PkdI/AAAAAAAAAco/qasRmvJLpck/s320/m-DSCF4003.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446227638761787858" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjL7DlLaI/AAAAAAAAAcw/FBfF00_nxOc/s1600-h/m-DSCF4004.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjL7DlLaI/AAAAAAAAAcw/FBfF00_nxOc/s320/m-DSCF4004.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446227643368549794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z samego Berlina udało się zobaczyć trochę zabytków za oknem i charakterystyczny widok sprzed dworca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tj9yRG5ZI/AAAAAAAAAdI/YMbZa64SQ6Y/s1600-h/m-DSCF4007.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tj9yRG5ZI/AAAAAAAAAdI/YMbZa64SQ6Y/s320/m-DSCF4007.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446228500002825618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do Kolonii wiózł nas Intercity-Express i jak sama nazwa wskazuje, spóźnił się na Berlin Ostbahnhof (będący stacją początkową) prawie 20 minut, a gdy dojechalismy do Kolonii, opóźnienie było już ponad półgodzinne. Oznacza to tylko, że 200 km/h to absolutne maksimum możliwości, więc opóźnienia są nie do nadgonienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TkM3ZRfZI/AAAAAAAAAdQ/V-l-odayxzI/s1600-h/m-DSCF4011.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TkM3ZRfZI/AAAAAAAAAdQ/V-l-odayxzI/s320/m-DSCF4011.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446228759077289362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Widoki za oknami przepiękne, od jesiennych w Berlinie, przez zimowe przed Kolonią aż po wiosenne przed Aachen. Na peronach charakterystyczna sztuka niemiecka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TkNGZ0sYI/AAAAAAAAAdY/WL3GhpjSIGk/s1600-h/m-DSCF4014.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TkNGZ0sYI/AAAAAAAAAdY/WL3GhpjSIGk/s320/m-DSCF4014.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446228763106128258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W Kolonii przesiedliśmy się na Kołchoz2.0, taką fajniejszą wersję naszych Bohunów. Za oknami malowniczy krajobraz przemysłowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TkNRS5QoI/AAAAAAAAAdg/zwbMObsUYb4/s1600-h/m-DSCF4020.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TkNRS5QoI/AAAAAAAAAdg/zwbMObsUYb4/s320/m-DSCF4020.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446228766029857410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Do Aachen dojechaliśmy planowo i nawet szarpnęliśmy się na autobus do hostelu. Za to mieszkamy w bajecznych warunkach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tkd7fjxwI/AAAAAAAAAdw/s7kTuiJL0S4/s1600-h/m-DSCF4037.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tkd7fjxwI/AAAAAAAAAdw/s7kTuiJL0S4/s320/m-DSCF4037.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446229052235171586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tkdie3ksI/AAAAAAAAAdo/MNLoCYD8zMo/s1600-h/m-DSCF4034.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5Tkdie3ksI/AAAAAAAAAdo/MNLoCYD8zMo/s320/m-DSCF4034.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5446229045521388226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dostaliśmy też grubaśną knigę z materiałami: wszystkie referaty z dwóch tygodni rozpisane na artykuły z obrazkami, w kolorze i hardcoverze, yay!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4909369170267581727?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4909369170267581727/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/na-zachod.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4909369170267581727'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4909369170267581727'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2010/03/na-zachod.html' title='Na Zachód!'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/S5TjMM0UUMI/AAAAAAAAAc4/GRO825V1u_Y/s72-c/m-DSCF4005.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4288348138232426039</id><published>2009-07-06T04:25:00.004+02:00</published><updated>2009-07-06T04:47:13.416+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany'/><title type='text'>Powroty</title><content type='html'>Jak Paweł słusznie &lt;a href="http://potscards.blox.pl/2009/06/Miedzy-wierszami.html"&gt;zauważył&lt;/a&gt;, trudno ze mną wygrać grę na milczenie :D Prawda jest taka, że to, co się tu dzieje, jest nie do przelania na papier, a ze zdarzeń ludzkich można by napisać co najmniej jedną grubą powieść (choć prawdopodobnie nie sprzedałaby się za dobrze ze względu na zbyt książkowe losy). A dzieje się tyle, że wręcz szkoda czasu na pisanie. Mam mnóstwo planów na to, co będę robić w Polsce, i okazuje się, że potrzebuję zmiany środowiska. Już cierpię (nie ja jedna) na syndrom posterasmusowski, obawiam się, że będę kompletnie rozbita psychicznie po powrocie, bo tyle się zmieniło we mnie, a tam -- nic. Na szczęście odżyłam tu po egzaminach i korzystam z ostatnich dni, z ostatnich rozmów i kaw. Podróż na południe chyba sobie odpuszczę, zobaczymy. A poza tym wszystko się kończy -- ludzie topnieją z dnia na dzień, nawet darmowe sieci z internetem coraz trudniej złapać z domu, bo blokują... Oby do przodu!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4288348138232426039?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4288348138232426039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/07/powroty.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4288348138232426039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4288348138232426039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/07/powroty.html' title='Powroty'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-6498780651431112771</id><published>2009-05-31T03:46:00.004+02:00</published><updated>2009-05-31T04:02:10.778+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ocean'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aveiro'/><title type='text'>Ocean!</title><content type='html'>W piątek podjęłam nieodwołalną decyzję: nie mogę już dłużej siedzieć w domu i próbować pracować, bo sfiksuję, więc wyległam z innymi erasmusami na plażę. Tym bardziej, że ostatni raz byłam tam jakoś przed Wielkanocą... Z ambitnego planu czytania na plaży dobrych 20 stron, które przywlokłam ze sobą zrealizowałam jeden abstrakt, ale za to pograliśmy na gitarze, Lucas Brazylijczyk fristajlował polskie słowa ze śpiewnika, zżarliśmy loda, troszkę oparzyłam sobie stopy od piasku, złapałam trochę słonka i po raz pierwszy kąpałam się w oceanie! (nie wiem dlaczego wydawało mi się, że woda powinna być słodka... nie była, była wręcz gorzka i po półgodzinie szczypała w oczy, ale za to była czysta i z wielkimi falami!). Razem było nas spokojnie ponad 20 osób, w tym mnóstwo Włochów, nie wiem nawet, czyi to byli koledzy tym razem. W plażarnianej kawiarence ponarzekaliśmy sobie po raz kolejny na obsługę w restauracjach (można stać 5 minut przed ladą i czekać, aż pani skończy zapisywać coś na karteczce albo rozmawiać z koleżanką; w Polsce już dawno zostaliby rozniesieni na widłach tłumu, a tu to normalne, tak jak zatrzymywanie się na środku ulicy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechałam po raz pierwszy na stopa - autobus kosztuje jakieś 3E w obie strony, więc mniej więcej połowa ludzi dobiera się w pary i lecimy na wylotówkę, która jest de facto od razu tuż za centrum Aveiro (co tylko dowodzi, że Aveiro składa się z centrum i wjazdu do miasta). W tamtą stronę podwieźli nas jacyś młodzi ludzie, brat dziewczyny robi akurat erasmusa w Polsce (ale miasta niestety nie pamiętała). W drugą stronę przejechaliśmy się Merolem ze skórzanymi siedzeniami, klimą i dżipiesem (i do tego pan zabrał od razu całą naszą czwórkę, czekającą parami w rozsądnej od siebie odległości). Jako najlepiej władająca językiem zostałam zobligowana do przeprowadzenia rozmowy pt. dokąd pan jedzie (do Viseu), po czym pan spytał, czy jesteśmy Francuzkami (a były nas dwie Polki i dwie Węgierki). A potem już dojechaliśmy do miasta (daleko na plażę nie ma, jest autostrada, po której Portugalczycy jeżdżą jak szaleńcy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro pewnie będę miała moralniaka, powinnam poczytać trochę, a teraz wieczorem jakoś mi ciężko idzie - ale przynajmniej mniejszą deprechę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-6498780651431112771?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/6498780651431112771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/ocean.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/6498780651431112771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/6498780651431112771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/ocean.html' title='Ocean!'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-8339865736579784495</id><published>2009-05-29T22:24:00.004+02:00</published><updated>2009-05-29T22:26:36.484+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deprecha'/><title type='text'>D maleje</title><content type='html'>Kupiłam sobie trzy fajne ciuchy i już mi lepiej :) Moczę popękane pięty, jestem śmiertelnie zmęczona; Persil Gel w małym opakowaniu znalazłam w podejrzanej proweniencji supermarkecie pod domem, tyle że nie kolor, a zwykły... ale i tak mi ciuchy wypłowieją, zresztą ile razy niby je zdążę wyprać przez ten miesiąc. Plan nieoddawania zaddom zrealizowałam z górką, bo nie dość, że trochę zaspałam, to jeszcze w drodze na wydział złapała mnie jakaś szlochawka, więc przetransportowałam się do biblioteki. Czuję się nadal dopchnięta do ściany, ale jakoś sobie radzę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-8339865736579784495?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/8339865736579784495/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/d-maleje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8339865736579784495'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8339865736579784495'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/d-maleje.html' title='D maleje'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-7890719657923507864</id><published>2009-05-29T04:15:00.002+02:00</published><updated>2009-05-29T04:33:13.248+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deprecha'/><title type='text'>D*</title><content type='html'>Po prostu mam to w nosie. Znowu mam jakąś koszmarną ilość rzeczy na głowie. Dziś zniewolona przez zadania domowe z nano, które powinnam oddać dawno temu, ale cały czas tłukę głową w mur, bo nie jestem w stanie ich rozwiązać; profesora spytać nie mogę, bo już dawno po terminie; innych studentów też nie, bo honor nie pozwala. To głupie nano to rzecz, która najbardziej mnie pęta - a do tego nie mam już siły po całym semestrze gonienia dedlajnów jeszcze na sprint w sesji. Szczególnie że egzaminy są tu NIEPRZEWIDYWALNE - po co bowiem robić egzamin z tego, co się przerobiło na zajęciach, skoro można go zrobić z kompletnie innych zagadnień? Nie wiem, czy to tylko my na całym świecie mamy taki absurdalny zwyczaj wykładania i egzaminowania z tego, co wyłożone, albo przynajmniej dawania zagadnień?... Dziś na portugalskim były kompletne kosmosy - po co robić na końcowym teście to, co przerabialiśmy na zajęciach? można zrobić przecież rzeczy z kompletnej dupy i też będzie dobrze. W związku z tym mam to w pompie - skoro nie jestem w stanie się przygotować do egzaminu, bo nie ma zagadnień, a nawet jak są, to potem okazuje się, że mamy rozwiązać kompletnie co innego, to czym się przejmować? Prędzej czy później jakoś to zaliczę, a jak nie - no to trudno! wyżej dupy nie podskoczę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nano na tyle mnie zdeprechowało, że jakąś godzinę temu przeszłam się nad śmierdzącą Rię, zjeść ser, jogurt i szynkę z musztardą i pomyśleć sobie, jak wybrnąć z tego osaczenia - czuję się dosłownie dopchnięta do ściany. Jedyna możliwość, jaka mi się nasuwa to to, żeby przepisać na czysto te kilka rzeczy, które udało mi się jako tako rozwiązać i oddać to, a jak mi nie starczy punktów, to iść na egzamin w sesji poprawkowej, i tyle. I tak nie zrobię tu żadnych praktyk, jak planowałam (akurat po zakończeniu zajęć byłby taki miesiąc, że można by posiedzieć w labie) - we wtorek nanodręczyciel dowalił nam niespodziankę w postaci 15-stronicowego artykułu, więc mogę se iść na poprawkową. To zresztą czyni już dwa takie artykuły do napisania na okolice 10-15 czerwca, nie licząc do tego testów, egzaminów i prezentacji. Im się wszystkim wydaje, że my mamy nie wiadomo ile czasu i że jesteśmy nie wiadomo jak zdolni. A na zadania z nano jestem po prostu za cienka, rozwala mnie najprostsze całkowanie (może nie najprostsze, ale w sumie wszystkie wyglądają tak samo), wyłażą najgorsze braki w totalnych podstawach, które zostały mi dane na pierwszym i drugim roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie naprawdę, trudno, że zostawię po sobie wrażenie nieterminowego i mało zdolnego studenta, ale wyżej dupy nie podskoczę. Może po prostu jestem za cienka na te studia. Najgorsze jest to, że teraz chciałabym sobie czytać jakieś książki, oglądać filmy, pojechać na plażę (przez ten semestr na plaży byłam RAZ, no, może dwa. Kaman!!!), i ogólnie gadać z ludźmi, to moje pierwsze kompletnie samodzielne doświadczenia, budowane całkowicie od początku teraz, i to mnie dużo bardziej obchodzi niż za przeproszeniem, jakieś ch***we zadanie, którego nie mogę nawet rozwiązać, bo przegląd dwudziestu podręczników nie daje żadnych podpowiedzi, a zapytany o pomoc profesor odsyła do podręcznika, którego nijak nie można znaleźć. Wkurza mnie na praktycznie wszystkich przedmiotach totalny brak jakichkolwiek referencji, a przynajmniej - spójności tego, co możemy znaleźć w referencjach z tym, czego się od nas oczekuje. A do tego nie mam nawet do kogo paszczy otworzyć, rodzina mnie nie kocha, bo nie przyjeżdża i jeszcze internet znowu nie działa, więc muszę łazić na murek do Chińczyka :C&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeholowali na tym uniwerze, po prostu. Mam ich w dupie, za stara jestem, żeby dać się wkręcić w błędne koło "dedlajn i rób wszystko, co ci każę". Nie będę!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-7890719657923507864?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/7890719657923507864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/d.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7890719657923507864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7890719657923507864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/d.html' title='D*'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3670181100154384762</id><published>2009-05-05T03:17:00.005+02:00</published><updated>2009-05-05T03:39:44.743+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paranoja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='festa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='coimbra'/><title type='text'>ET go home</title><content type='html'>Tęsknica coś mnie bierze okrutna ostatnio. Dziś chyba z pięć razy pod rząd obejrzałam &lt;a href="http://www.tvn24.pl/12690,1598482,0,1,zaczely-sie-matury--cke-nie-ma-przeciekow,wiadomosc.html"&gt;filmik na TVN24&lt;/a&gt;, w którym pokazywali, jak w liceum Martuchy pisali matury, i Młoda siedziała gdzieś tam (choć odnaleziona po wskazówkach, bo jakość skandaliczna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juwenalia raczej już się skończyły, choć w innych miastach jeszcze trwają - myśmy mieli jakieś tygodniowe przesunięcie fazowe. Działo się, słowo pisane nie odda tego, co było. Dość powiedzieć, że skutecznie nie przespałam kilku nocek (a Luis, świnia, z szelmowskim uśmiechem dziś przywitał mnie słowami: "Are you feeling better today?", po tym, jak ostatni raz widzieliśmy się, gdy w bardzo wesołej fazie imprezy spotkałam go na bramce przy wejściu na juwenaliowy stadion, i byłam bardzo zdziwiona, że odpowiadał mi po angielsku). Ale z drugiej strony nie przeimprezowałam wszystkiego, więc teraz nie trzęsę się z nerwów aż tak bardzo, bo terminy gonią. Na sam deser pojechaliśmy za to do Coimbry, gdzie tradycyjnie odbywa się Queima das Fitas - ceremonia palenia wstążek (element ichniego stroju akademickiego) przez tegorocznych absolwentów, połączona z paradą i hucznymi imprezami. Dość powiedzieć, że parada miała w tym roku 110 przystrojonych aut, z których bardziej lub mniej ululani absolwenci rozdawali darmowy alkohol, wodę, soczki, jedzenie, słodycze i ogólnie rozlewali płyny na siebie i innych. Dzięki temu po raz drugi w ciągu tygodnia byłam po trzech piwach przed godziną 18 - a to i tak nic w porównaniu z resztą Coimbry, która zamieniła się w jakieś generalne miejsce pijackiej orgii (rano miasto było na generalnym kacu i udało mi się porobić parę ładnych zdjęć, już wkrótce będą tu). Ale to już się kończy - na piątek mamy do skończenia pierwszy projekt. A teraz siedziałam nad świetnymi TPC z nano, dziś wykładowca raczył wreszcie odpisać na mój e-mail, który wysłałam mu jakoś w połowie zeszłego tygodnia (kiedy jeszcze miałam czas na rozkminę), z pytaniem, o co właściwie chodzi w jednym z zadań. Oczywiście, skierował mnie do książki, której nie ma w ogóle jak dostać w necie ani naszej mikrobibliotece; jest co prawda na Google Books, więc można sobie podejrzeć niektóre strony, ale jak łatwo się domyślić, najbardziej interesujący mnie rozdział jest niedostępny. Więc odczuwając lekką paranoję chyba jutro nie oddam żadnego z zadań, tylko poproszę o ksero rzeczonej książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pozostałych rzeczy. Wciąż kradnę internet, tylko skądś inąd i bardzo cienki. Dziś w chacie cicho, nie ma ani studentów za oknem, ani moje współlokatorki nie gwałcą mnie przez ucho. Nastawiłam  hodowlę kefiru, bo coś tu ciepło, ale jak na razie mleko nie bardzo chce stać się kefirem. Zamiast świńskiej grypy wyskoczyła mi febra, trochę nadal niepewnie się czuję, więc chyba pójdę spać. O.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na deser ostatni oddech juwenaliów: coimbrzański student sikający w zaiste ustronnym miejscu o godzinie 16:24.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/Sf-W5-fp7uI/AAAAAAAAAbs/5qWEJbxMp9U/s1600-h/DSCF2232-monument.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/Sf-W5-fp7uI/AAAAAAAAAbs/5qWEJbxMp9U/s320/DSCF2232-monument.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5332146406602436322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3670181100154384762?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3670181100154384762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/et-go-home.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3670181100154384762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3670181100154384762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/05/et-go-home.html' title='ET go home'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/Sf-W5-fp7uI/AAAAAAAAAbs/5qWEJbxMp9U/s72-c/DSCF2232-monument.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3414276324713911029</id><published>2009-04-25T20:52:00.002+02:00</published><updated>2009-04-25T20:56:45.762+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aveiro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>FITUA!</title><content type='html'>FITUA, czyli festiwal zespołów akademickich, trwa. Jest świetnie! Darmowe piwo, darmowy prosiak na Praca do Peixe dziś po południu...&lt;br /&gt;Wszystkich, którzy chcą obejrzeć koncert, zapraszam od tutejszej 21:30 (czyli z opóźnieniem, 22, więc na resztę Europy od 23) na&lt;br /&gt;www.seca2.tv&lt;br /&gt;gdzie jest transmisja na żywo! A przed nami jeszcze cały tydzień Semana do Enterro, czyli takich tutejszych Juwenaliów!... trzeba mieć siłę. Ale jako że zepsułam piątkowy egzamin, jest mi to bardzo na rękę. Do napisania!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3414276324713911029?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3414276324713911029/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/fitua.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3414276324713911029'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3414276324713911029'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/fitua.html' title='FITUA!'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-7581345876589209208</id><published>2009-04-20T00:48:00.003+02:00</published><updated>2009-04-20T01:09:14.613+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tańce'/><title type='text'>O tym, jak nie pojechałam do Barcelony</title><content type='html'>Mimo że wszystko było całkiem dobrze przygotowane!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po napisaniu ostatniej notki posiedziałam jeszcze trochę na internecie, sprawdziłam, czy mam wystarczającą ilość pieniędzy na koncie, w końcu poszłam na górę, wzięłam luksusową ciepłą kąpiel i zdecydowałam, że nie kładę się spać, dopóki się nie spakuję do końca, bo znając życie, będę chciała spać najdłużej, jak to tylko możliwe. Ze spokojem przygotowałam sobie wszystko, powkładałam do torebek, wymierzyłam plecak, żeby zmieścił się w Ryanairowym limicie 55x40x20 (przy moim plecaku oznacza to tylko, że nie mogę go wypakować do samego końca na głębokość). Część rzeczy, w tym najbardziej podstawowa - portfel - była przygotowana na stoliku już przed wyjściem na tańce, więc dorzuciłam do nich zasilacze, zapasowe karty pamięci, sprawdziłam, czy mogę skasować zawartość (tzn. czy mam wszystkie zdjęcia skopiowane na dysk). Naładowałam oba telefony, przygotowałam sobie lekturę na drogę w pdfach, przepisałam zadania. Nawet check-inowałam się na lot wcześniej, żeby móc spokojnie wydrukować bilet dnia poprzedniego, bez latania i szukania czynnego ksero po południu; nawet bilety na festiwal tun akademickich kupiłam wcześniej, żeby mieć to z głowy po powrocie. Bluzki wyliczone, pranie - jako że padało - zrobiłam odpowiednio wcześniej, żeby zdążyło sobie spokojnie wyschnąć, a najbardziej kluczowe części gaderoby na wyjazd suszyły się na wieszakach w moim pokoju. Więc jak na mnie to wyjazd był przygotowany tak naprawdę na mega spokojnie i bez biegania. Nawet pamiętałam wywalić z portfela niepotrzebne rzeczy typu karta biblioteczna, żeby mnie zbytnio nie obciążały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skończyłam się pakować o czwartej nad ranem, posprzątawszy pokój, zgarnąwszy ciuchy z wczoraj do szafy, żeby nie było burdlu po powrocie, powyciągawszy z kieszeni spodni co tam znalazłam (żeby potem nie zostawić czegoś przez pomyłkę). Pospałam godzinkę, o 5:40 zbiórka pod domem, rzut oka, czy portfel i bilet są ze mną, są, więc lekko szybki marsz na dworzec, bilet, pociąg, Porto, metro na lotnisko. Na lotnisku wbijamy do łazienki, wychodzimy, trzeba by iść się załadować na samolot, więc przyszykowujemy bilety. Wyciągam portfel, zaglądam - ale dowodu nie ma. Jest tylko prawo jazdy - paszportu nie brałam, bo po co paszport, skoro i tak mam przy bilecie zadeklarowane wejście na samolot przy pomocy dowodu osobistego?...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Krótka piłka: nie ma dowodu - nie lecę. Podjęliśmy skazaną na niepowodzenie próbę wejścia na samolot pt. mam kartę, z której była robiona płatność, mam prawo jazdy - ale nie dało rady, nawet nie było zbytniej gadki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powłóczyłam się trochę po Porto, na dworcu na taniej książce kupiłam sobie jakiś zbiór opowiadań do poczytania, wróciłam do Aveiro. Następny lot do Barcelony był w poniedziałek, o cenach powyżej 60 euro, więc nie było najmniejszego sensu dołączać do ekipy. Na szczęście okazało się, że w hostelu skasują mnie tylko za pierwszą noc, więc teoretycznie straty są nie aż tak wielkie. Oczywiście, znam lepsze sposoby wydania tych pieniędzy, ale nie mogę o tym ciągle myśleć, bo zjem palce ze zdenerwowania. Więc olewam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się okazało: dowód był w spodniach, które miałam na sobie poprzedniego dnia. Jak się tam znalazł? nie mam pojęcia. Na pewno wyjmowałam go z portfela, żeby zrobić check-in w czwartek wieczorem, potem pamiętam, że leżał na biurku; pamiętam też, że sprawdzałam przed wyjściem wszystkie kieszenie w tych właśnie spodniach i nawet wyjęłam z nich kartę Euro26...  Zupełnie jakbym nie miała tam jechać - znaczy, los ma wyjątkowo szybki czas reakcji. Gdyby to, że nie pamiętałam - mogłabym obwiniać siebie, a tak - pamiętałam o dowodzie, nie sprawdziłam tylko, czy jest tam, gdzie zawsze jego miejsce. Nauczka, żeby zawsze lecieć na paszport, bo jest to rzecz, o której muszę pamiętać specjalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zamian wybrałam się wieczorem na kolejne tańce ludowe, wytańczyłam się, poplotkowaliśmy trochę o wszystkim i o niczym, trochę odespałam, dziś jest jakiś taki powolny dzień, właśnie piszę z kafejki, gdzie znów siedzimy na jakiś plotkach (laptop waży tyle, co butelka wody, błogosławieństwo!). Zrobiłam pranie i jakieś dziwne żarcie z resztek, w tym jajka na szynce (bez szynki), żeby się poczuć bardziej jak w domu. I namierzyłam, dlaczego cały czas przeciekają mi buty - znowu przetarły się podeszwy na granicy przy pięcie! Wydaje mi się, że to klątwa - tylko że teraz buty nie miały siedmiu lat, a, do diaska, dwa miesiące!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, o co chodzi, ale zawsze przydarzają mi się takie rzeczy. To trzeba po prostu być mną...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zobaczymy, co przyniesie jutro.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-7581345876589209208?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/7581345876589209208/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/o-tym-jak-nie-pojechaam-do-barcelony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7581345876589209208'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7581345876589209208'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/o-tym-jak-nie-pojechaam-do-barcelony.html' title='O tym, jak nie pojechałam do Barcelony'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-8854259197299168604</id><published>2009-04-18T03:08:00.005+02:00</published><updated>2009-04-18T03:19:06.001+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tańce'/><title type='text'>Nieodpowiedzialna</title><content type='html'>Jest druga zero osiem w nocy. Siedzę na murku przed Chińczykiem i kradnę sieć z kafejki, która i tak jest już zamknięta (nie gaszą rutera). Sprawdzam, ile mam hajsu na koncie - jakiś niespodziewany zastrzyk, może wystarczy na Barcelonę - wstępne szacunki mówią, że wydam tam niemiłosiernie dużo, sam autobus z lotniska z Girony kosztuje jakieś 20 euro w obie strony, a wszystkie wstępy liczą tam dziesiątkami (tu 10E, tam 10E). Nawet boję się o tym myśleć. Dziś zamiast pakować się i czytać o Barcelonie poszłam na warsztaty z europejskich tańców folkowych w BE (Bar de Estudante). Wracając obaliłyśmy z Agatą pół wina, poszłyśmy do Ramony po jednego hamburgera z bekonem, więc jestem ździebko zmęczona i wesolutka. Nie chciałyśmy obalać wina do końca (wzięłam je ze sobą tylko dlatego, że było otwarte, przedwczoraj miałam straszną ochotę na grzane wino, bo zimno i pada, a wracam za pięć dni, więc by skisło), więc zostawiłyśmy butlę gdzieś na murku z mais ou menos jedną szklanką wina w środku. Teraz za to przed minutą minęła mnie ekipa erasmusowa, która szła z Convivio na Praca do Peixe (jest to dobra na to pora, a ja mam dobrą miejscówkę, żeby spotkać właśnie takich studentów; zresztą jeśli ktoś coś tu mówi po angielsku na ulicy, to jest to 90% szans, że to nasi). Korzystam z ostatnich chwil wesoluchności, jutro będę martwa, ale co tam. Miałam wracać z tańców o północy, ale zabawa o północy to dopiero się zaczęła, poza tym jestem tam raz na miesiąc! Najbardziej wyczerpująca była definitywnie polka, jakiś Portugalczyk przegonił mnie po parkiecie tak, że aż kolka złapała. I walc, i bourree, i jakieś irlandzkie tańce; zmyliśmy się po angielsku koło wpół drugiej, zamiast o północy. A teraz, zamiast jechać do Barcy, powinnam siedzieć i robić zadania domowe na nanomagnetyzm i protokoły na DCM... naprawdę nie chciałam zostawiać mojej grupy z całą tą robotą. Ale trudno, jestem taka nieodpowiedzialnaaaaaaaaaaaaaaaaaaa&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-8854259197299168604?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/8854259197299168604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/nieodpowiedzialna.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8854259197299168604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8854259197299168604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/nieodpowiedzialna.html' title='Nieodpowiedzialna'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3665341972229768570</id><published>2009-04-16T22:44:00.004+02:00</published><updated>2009-04-16T22:52:23.408+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lizbona'/><title type='text'>Bez sieci jak bez ręki</title><content type='html'>Czyli znów przejściowe kłopoty z internetem. Tym razem jest jeszcze bardziej pesymistycznie, gdyż ponieważ Catcher bezpośrednio na karcie sieciowej widzi sieć i bardzo silny sygnał o dniej, natomiast Windowsowy manager nie widzi tej sieci, a jeśli ją widzi, to z bardzo małym sygnałem i tak czy siak nie pozwala się zalogować. Mam nadzieję, że to tylko przez to, że coś niedobrego stało się z tamtejszym ruterem i szybko to naprawią... Oby. Na razie zeszłam na dół na ulicę, siedzę sobie na murku tuż przy klatce i łapię sieć od pobliskiej kafejki. Zatem kolejne wpisy do odwołania zawieszone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie zacheckinowałam się na lot do Barcelony w sobotę. Wylatujemy z Porto wcześnie rano, w piątek wieczorem jeszcze załapię się na tańce folkowe w BE (studencki bar na kampusie). Wracam we wtorek. Będzie na pewno dużo zdjęć i wrażeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczorajszy test wydaje się, że poszedł dobrze, ale nigdy nic nie wiadomo i znając przewrotność losu może nie być za fajnie. Ale jakoś w ogóle mnie to teraz już nie rusza. Jestem do tyłu ze wszystkimi możliwymi obowiązkami na uczelni, ale jakoś to będzie. Teraz najważniejsze, żeby nie schrzanić wycieczki przez nieprzygotowanie, więc trwa ogólnoerasmusowa nagonka pt. kto ma przewodnik i mógłby go pożyczyć :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś przeżyłam fazę pt. wybory europejskie, łącznie z dzwonieniem do ambasady polskiej w Lizbonie (dzięki, Tato, za MSZ!). Wygląda na to, że jeśli chcę głosować na polskich naszych świetnych posłów, to trzeba będzie wybulić 20 eurów na podróż do stolycy 7 czerwca. Nie bardzo mi się to uśmiecha, ale z drugiej strony... nie mamy już zajęć po 5, tylko wolny weekend na przygotowanie się do egzaminów, więc może uda się być w Lizbonie tylko przejazdem?... Jak na razie, faza trwa mocno i jestem gotowa płacić. Zobaczymy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do napisania we wtorek wieczorem, oby sieć już do tej pory wróciła!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3665341972229768570?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3665341972229768570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/bez-sieci-jak-bez-reki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3665341972229768570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3665341972229768570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/bez-sieci-jak-bez-reki.html' title='Bez sieci jak bez ręki'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-80224072636438681</id><published>2009-04-14T22:12:00.003+02:00</published><updated>2009-04-14T22:16:42.215+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='języki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Hity portugalskiego</title><content type='html'>Mały przerywnik. Właśnie kuję na jutrzejszy egzamin ze spektroskopii i natrafiłam na kolejną rzecz, która trafia na moją listę hitów - najlepszych słów w tym języku. Lista liczy teraz trzy pozycje, co czyni ją gotową do publikacji. A zatem:&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;   &lt;li&gt;Promienie X, czyli Raios X. Czyta się: "Hajusz szisz".&lt;br /&gt; &lt;/li&gt;   &lt;li&gt;Czarna dziura, czyli Buraco negro.&lt;br /&gt; &lt;/li&gt;   &lt;li&gt;Równoległościan, czyli Paralelepípedo.&lt;br /&gt; &lt;/li&gt; &lt;/ol&gt; Lista zapewne jeszcze się wydłuży.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-80224072636438681?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/80224072636438681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/hity-portugalskiego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/80224072636438681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/80224072636438681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/hity-portugalskiego.html' title='Hity portugalskiego'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-7353503938742772921</id><published>2009-04-13T21:19:00.014+02:00</published><updated>2009-04-13T22:47:19.686+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sintra'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pociągi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lizbona'/><title type='text'>Sintra</title><content type='html'>W niedzielę późną nocą podjęłam decyzję, że nie ma co dłużej czekać na ekipę ani siedzieć w domu i "wypoczywać", tylko trzeba ruszyć w kraj.  Zdecydowałam (po długich wahaniach), że najpierw dołączę do ekipy, która pojechała zwiedzać Lizbonę i środek Portugalii, po czym ruszę w Wielki Piątek do Bragi zobaczyć procesję wielkanocną (a Braga jest na północ od Porto, jakieś  może 70 km, czyli z Aveiro ok. 130).  Zatem plan wyglądał następująco: poniedziałek: Lizbona i Sintra, wtorek: Evora (100 km na wschód),  środa i czwartek: Lizbona, piątek: Braga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W poniedziałek ruszyłam do Lizbony  porannym pociągiem i ok. 10 już byłam na miejscu. O 13 grupa, do której dołączałam, ruszała do Sintry, która znajduje się godzinę drogi na zachód od stolicy, więc te trzy godziny poświęciłam na zwiedzenie Alfamy - najstarszej dzielnicy Lizbony, która miała tę zaletę, że znajduje się w niej dworzec Santa Apolonia, na którym kończą swój bieg pociągi Intercidade Porto-Lizbona... Ale żeby utrzymać jakikolwiek porządek: na razie tylko przedsmak, amatorska panoramka Lizbony, resztę wrzucę razem z pozostałymi lizbońskimi zdjęciami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOSGgRfK1I/AAAAAAAAAX0/b83wpCfwaXw/s1600-h/panorama-lisbon1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 56px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOSGgRfK1I/AAAAAAAAAX0/b83wpCfwaXw/s320/panorama-lisbon1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324259824922209106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Z małym poślizgiem czasowym o 13 ruszyliśmy do Sintry, która jest niczym miasteczko z bajki: wieżyczki, ozdóbki, pałace - pałace zwiedziliśmy trzy, a to i tak nie wszystkie. Niestety, mnóstwo turystów, szczególnie hiszpańskich, choć, jak się okazało, to i tak nie było apogeum, bo pogoda była taka raczej średnia na zwiedzanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY6t_aHPI/AAAAAAAAAX8/7AZPMeLFsJA/s1600-h/DSCF1479-sintra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY6t_aHPI/AAAAAAAAAX8/7AZPMeLFsJA/s320/DSCF1479-sintra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324267319027440882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Na pierwszy ogień poszedł pałac narodowy. Średnio mi się podobał, najfajniejszym bajerem były kominy nad kuchnią. Ale wstęp był darmowy dla studentów, więc nie narzekam. Kilka zdjątek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY7AoWMyI/AAAAAAAAAYU/ay2qDAvhHXw/s1600-h/DSCF1486-ogrodpanorama.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY7AoWMyI/AAAAAAAAAYU/ay2qDAvhHXw/s320/DSCF1486-ogrodpanorama.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324267324030989090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Tu na przykład widać równocześnie pogodę i nieco tandetny wystrój zamku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY7MeOYmI/AAAAAAAAAYM/lhw8TtesQoc/s1600-h/DSCF1484-fontanna.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY7MeOYmI/AAAAAAAAAYM/lhw8TtesQoc/s320/DSCF1484-fontanna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324267327209759330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A tu fontanna z interesującym bajerem anatomicznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY63QOmCI/AAAAAAAAAYE/1evXyGQqNYg/s1600-h/DSCF1483-kominy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 294px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOY63QOmCI/AAAAAAAAAYE/1evXyGQqNYg/s320/DSCF1483-kominy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324267321513908258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNSgJ-2I/AAAAAAAAAY0/t1vXlJeaMTc/s1600-h/DSCF1502-komin-srode.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNSgJ-2I/AAAAAAAAAY0/t1vXlJeaMTc/s320/DSCF1502-komin-srode.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324269837089373026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Rzeczone kominy nad kuchnią, widok od zewnątrz i od wewnątrz. I wreszcie kilka zdjęć wnętrz:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNsOuptI/AAAAAAAAAY8/X8BfiJS3gM8/s1600-h/DSCF1506-komnata.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNsOuptI/AAAAAAAAAY8/X8BfiJS3gM8/s320/DSCF1506-komnata.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324269843995600594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNQBkKOI/AAAAAAAAAYs/VkwGZCAD3Ck/s1600-h/DSCF1491-zlotasala.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNQBkKOI/AAAAAAAAAYs/VkwGZCAD3Ck/s320/DSCF1491-zlotasala.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324269836424194274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNAAyHzI/AAAAAAAAAYk/VbBWRfqSQds/s1600-h/DSCF1490-drzwi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNAAyHzI/AAAAAAAAAYk/VbBWRfqSQds/s320/DSCF1490-drzwi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324269832125947698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNoLv2nI/AAAAAAAAAZE/eCqOK7hyb_w/s1600-h/DSCF1507-spirala.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeObNoLv2nI/AAAAAAAAAZE/eCqOK7hyb_w/s320/DSCF1507-spirala.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324269842909354610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Następnym punktem programu były ruiny zamku Maurów, które były prześwietne z pięknym widokiem na okolicę. Natomiast droga przez las strasznie przypominała mi Polskę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXLUM7cI/AAAAAAAAAZM/lb_CpCy3IiA/s1600-h/DSCF1511-krajobraz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXLUM7cI/AAAAAAAAAZM/lb_CpCy3IiA/s320/DSCF1511-krajobraz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273305493761474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Takie widoczki to mamy, może szczegóły się różnią, ale jest u nas równie ładnie! Nie mamy tylko takich malowniczych ruin w środku lasu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXoefqoI/AAAAAAAAAZc/ka7twmkfOYw/s1600-h/DSCF1517.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXoefqoI/AAAAAAAAAZc/ka7twmkfOYw/s320/DSCF1517.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273313321560706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXWGevxI/AAAAAAAAAZU/9VXBDrNTIKc/s1600-h/DSCF1514-moorish.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXWGevxI/AAAAAAAAAZU/9VXBDrNTIKc/s320/DSCF1514-moorish.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273308388998930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Główną atrakcją było jednak wspinanie się na mury i wieże obserwacyjne, z których faktycznie widok był przepiękny.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOerhixh_I/AAAAAAAAAaE/LVQc48-zqIQ/s1600-h/DSCF1538-pano.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOerhixh_I/AAAAAAAAAaE/LVQc48-zqIQ/s320/DSCF1538-pano.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273655057844210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOerrl-_rI/AAAAAAAAAZ8/pLqb10Chlc0/s1600-h/DSCF1533-mury.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOerrl-_rI/AAAAAAAAAZ8/pLqb10Chlc0/s320/DSCF1533-mury.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273657755664050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A oto ja we fryzurze Meduzy - wiało!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOerZouTGI/AAAAAAAAAZ0/0VkXncwdUmc/s1600-h/DSCF1529-meduza.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOerZouTGI/AAAAAAAAAZ0/0VkXncwdUmc/s320/DSCF1529-meduza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273652935314530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To niebieskie na samym krańcu horyzontu to w większości wypadków ocean...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOer6mCx0I/AAAAAAAAAaM/pDh-2tk6l_I/s1600-h/DSCF1540-pano.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOer6mCx0I/AAAAAAAAAaM/pDh-2tk6l_I/s320/DSCF1540-pano.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273661782443842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXxGpg0I/AAAAAAAAAZs/FO3bnwLAdac/s1600-h/DSCF1526-panoramka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXxGpg0I/AAAAAAAAAZs/FO3bnwLAdac/s320/DSCF1526-panoramka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273315637461826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXmfqPsI/AAAAAAAAAZk/BCmu3ofYPo4/s1600-h/DSCF1524-panoramka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOeXmfqPsI/AAAAAAAAAZk/BCmu3ofYPo4/s320/DSCF1524-panoramka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273312789577410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A to nasz następny cel: zamek Palacio da Pena, rezydencja portugalskiego króla z początku XX w.:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOesKnXAcI/AAAAAAAAAaU/dgXJh9A1uKs/s1600-h/DSCF1541-pena.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOesKnXAcI/AAAAAAAAAaU/dgXJh9A1uKs/s320/DSCF1541-pena.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324273666082931138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Sam pałac znów nieco moim zdaniem tandetny:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOid8qFoCI/AAAAAAAAAac/zScffa9KJtg/s1600-h/DSCF1542.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOid8qFoCI/AAAAAAAAAac/zScffa9KJtg/s320/DSCF1542.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324277819864621090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOieL4dvJI/AAAAAAAAAak/eUJsQuXvh6M/s1600-h/DSCF1544.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOieL4dvJI/AAAAAAAAAak/eUJsQuXvh6M/s320/DSCF1544.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324277823951453330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOifG75oOI/AAAAAAAAAas/_gsU3e8owW4/s1600-h/DSCF1546.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOifG75oOI/AAAAAAAAAas/_gsU3e8owW4/s320/DSCF1546.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324277839803556066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOipuvqvMI/AAAAAAAAAbM/6nbZXvoEG0M/s1600-h/DSCF1554.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOipuvqvMI/AAAAAAAAAbM/6nbZXvoEG0M/s320/DSCF1554.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324278022288358594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Choć to na przykład było niezłe:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOifYyzs4I/AAAAAAAAAa0/WyVdA7sk_z8/s1600-h/DSCF1549.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOifYyzs4I/AAAAAAAAAa0/WyVdA7sk_z8/s320/DSCF1549.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324277844597257090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ale za to widoczki wdechowe:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOifft2s_I/AAAAAAAAAa8/WaMtPhjmmRs/s1600-h/DSCF1551.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOifft2s_I/AAAAAAAAAa8/WaMtPhjmmRs/s320/DSCF1551.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324277846455530482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOiqJsK2rI/AAAAAAAAAbk/UK56saH0R2s/s1600-h/DSCF1571.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOiqJsK2rI/AAAAAAAAAbk/UK56saH0R2s/s320/DSCF1571.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324278029521443506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOipkD7s6I/AAAAAAAAAbE/pd9aC07U7A4/s1600-h/DSCF1552.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOipkD7s6I/AAAAAAAAAbE/pd9aC07U7A4/s320/DSCF1552.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324278019420566434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Można było nawet zobaczyć Lizbonę!&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOip-4YKdI/AAAAAAAAAbc/0i84iNV_twU/s1600-h/DSCF1569-lisbon.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOip-4YKdI/AAAAAAAAAbc/0i84iNV_twU/s320/DSCF1569-lisbon.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324278026619857362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I poprzedni zamek, Maurów:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOip_IRIXI/AAAAAAAAAbU/tBRyUmN5YBg/s1600-h/DSCF1555-pano.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOip_IRIXI/AAAAAAAAAbU/tBRyUmN5YBg/s320/DSCF1555-pano.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324278026686505330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zwiedziliśmy też wnętrze; nie można było zrobić zdjęć. Wrażenia mam takie: strasznie nawciskali tam różnych królewskich gratów! Najbardziej podobał mi się prywatny kibelek królewicza - po prostu wygodny, zdobiony tron z dziurą i dyskretną spłuczką u góry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wizyta w Sintrze zakończyła się swojskim akcentem komunikacyjnym: pociąg, którym chcieliśmy jechać, odjechał nam sprzed nosa minutę za wcześnie, a następny odjechał spóźniony ponad półtorej godziny (razem z przesiadaniem się do kolejnych pociągów do Lizbony, z których co 20 minut nas wyganiali, mówiąc, że to jednak nie ten, z nie tej linii...). Mam wrażenie, że już nawet u nas by to lepiej zorganizowali...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-7353503938742772921?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/7353503938742772921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/sintra.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7353503938742772921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7353503938742772921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/sintra.html' title='Sintra'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeOSGgRfK1I/AAAAAAAAAX0/b83wpCfwaXw/s72-c/panorama-lisbon1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3570383950082039203</id><published>2009-04-13T19:08:00.006+02:00</published><updated>2009-04-13T22:02:46.617+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nauka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pillow fight'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piknik'/><title type='text'>I po Świętach</title><content type='html'>Czyli czas zacząć opisywać zeszły tydzień, zanim zaćmi go pełen emocji przyszły (eseje, sprawozdania na laborki, egzamin, w końcu wypad do Barcelony...). Część przedświąteczną zakończyło piątkowe kolokwium z optyki kwantowej - kompletna pomyłka. Prowadząca podała nam jakiś czas temu zagadnienia i zadania do przeliczenia z dwóch książkek, z których prowadziła wykład (zadania bazowe dla kolokwium). Jedną książkę miałam w PDF-ie, więc bez stresu. W przeddzień okazało się, że mimo że w bibliotece teoretycznie dysponują jednym egzemplarzem drugiej książki, to jest to wydanie z 1979 roku, a zważywszy na to, że optyka kwantowa rozwijała się głównie po 1980, nie jest to dobry znak. Oczywiście, nic się nie zgadzało z zagadnień, więc pierwszy zonk za mną. Drugi zonk nastąpił na kole - ponieważ wszystkie zadania były kompletnie innego typu niż te, które mieliśmy przeliczyć w domu. Za to na ćwiczeniach albo robiliśmy pojedyńcze zadania z książki, albo w ogóle, więc to, co dostaliśmy na kole, było kompletnym fristajlem. Coś rozwiązałam na każdym podpunkcie, nie mam pojęcia, czy poprawnie; zobaczymy, jaki będzie wynik. Na razie się tym nie przejmuję, jakby co, napiszę koło ponownie. Zresztą o czwartej nad ranem, siedząc nad książkami, uświadomiłam sobie, że to chyba nie jest to, czego chcę od tego wyjazdu. Zatem bez stresu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sobota za to minęła pod znakiem pikniku w pobliskim parku (graliśmy na gitarach! i śpiewaliśmy! i jedliśmy!) i bitwy na poduszki w Porto. Zabrałam swoją poduszkę z Jumbo (2E), na której zwykle sypiam, bo nie przewidywałam żadnych ekscesów w postaci rozrywania i niszczenia (i udało się ją, istotnie, ocalić). Bitwa rozegrała się na głównym placu Porto, Aliados. Byliśmy tam jakieś 20 minut przed wyznaczonym czasem (ogólnie, wszystko było koordynowane przez internet - data, czas, miejsce). Gromadzący się tam ludzie sprawiali niewinne wrażenie:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeNzQP6yi0I/AAAAAAAAAXc/MjA6qiR3-y0/s1600-h/DSCF1347-przedbitwa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeNzQP6yi0I/AAAAAAAAAXc/MjA6qiR3-y0/s320/DSCF1347-przedbitwa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324225907470273346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-719c65ffc034c496" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v13.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D719c65ffc034c496%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331200837%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D14AB4A208B4A064DB6648D6A119F59377EE28DA2.6631560B5DF12427C8B94A9A4F07068762BAA555%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D719c65ffc034c496%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DlSPUooBb4VbQ4aDXmui8TC7sMW8&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v13.nonxt1.googlevideo.com/videoplayback?id%3D719c65ffc034c496%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331200837%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D14AB4A208B4A064DB6648D6A119F59377EE28DA2.6631560B5DF12427C8B94A9A4F07068762BAA555%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D719c65ffc034c496%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DlSPUooBb4VbQ4aDXmui8TC7sMW8&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Pom-pom-pom, my tu tylko sobie stoimy, dzień jest piękny, tralalala. O 18 ktoś dał znak gwizdkiem i się zaczęło:&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-62911824506721f9" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v17.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D62911824506721f9%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331200837%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4A0A5A5CDB0BE9955B8B751F93724DC5CA65E86.4E39711562C89B01CA296EF319F6005B6283CFC8%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D62911824506721f9%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DtQF90_MvnNdXaeFnkZRnP5KHfOw&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v17.nonxt2.googlevideo.com/videoplayback?id%3D62911824506721f9%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331200837%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3D4A0A5A5CDB0BE9955B8B751F93724DC5CA65E86.4E39711562C89B01CA296EF319F6005B6283CFC8%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D62911824506721f9%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3DtQF90_MvnNdXaeFnkZRnP5KHfOw&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeNzQIbOiLI/AAAAAAAAAXk/4_B7JazgvjI/s1600-h/DSCF1357-fight.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeNzQIbOiLI/AAAAAAAAAXk/4_B7JazgvjI/s320/DSCF1357-fight.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324225905458841778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Latało pierze, wszyscy bili na wszystkich w jakimś dzikim szale = było super! Raz po raz odbywały się kotły pt. "Teraz wszyscy na niego!". Spotkałam też znajomych z Porto, ale dopiero pod koniec bitwy, jak już się nieco rozrzedziło. Ja tłukłam się jakieś 40 minut, potem pył z wypełnień poduszek stał się na tyle nieznośny - właził w oczy i do płuc - że ruszyliśmy coś zjeść i z powrotem do domu. Rzut oka na krajobraz po bitwie:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeNzQVSVjuI/AAAAAAAAAXs/fgktohOV_WM/s1600-h/DSCF1362-krajobrazpobitwie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeNzQVSVjuI/AAAAAAAAAXs/fgktohOV_WM/s320/DSCF1362-krajobrazpobitwie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5324225908911214306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dla wszystkich, chcących poczuć klimat, małe wideuo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="240" width="320"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.facebook.com/v/1044891845267"&gt;&lt;embed src="http://www.facebook.com/v/1044891845267" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="240" width="320"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3570383950082039203?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=62911824506721f9&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=719c65ffc034c496&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3570383950082039203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/i-po-swietach.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3570383950082039203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3570383950082039203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/04/i-po-swietach.html' title='I po Świętach'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SeNzQP6yi0I/AAAAAAAAAXc/MjA6qiR3-y0/s72-c/DSCF1347-przedbitwa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-8599644422313360646</id><published>2009-03-30T19:28:00.003+02:00</published><updated>2009-03-30T19:31:56.969+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='plany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><title type='text'>Kilka najbardziej istotnych rzeczy, jakie zrobię po powrocie do Polski</title><content type='html'>Czyli wielka lista niezrealizowanych planów.&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;Odświeżę prawo jazdy (z pozdrowieniami dla Taty) - dlaczego, kurde, nie mogę sama wypożyczyć auta i jechać w podróż?!&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nauczę się niemieckiego i rosyjskiego.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nauczę się lepiej szyć.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Wezmę (albo i nie wezmę) dziekankę i gdzieś sobie pojadę w jakieś fajne miejsce.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Poprzestańmy na razie na tym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-8599644422313360646?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/8599644422313360646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/03/kilka-najbardziej-istotnych-rzeczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8599644422313360646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8599644422313360646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/03/kilka-najbardziej-istotnych-rzeczy.html' title='Kilka najbardziej istotnych rzeczy, jakie zrobię po powrocie do Polski'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4790605525716135891</id><published>2009-03-29T18:03:00.006+02:00</published><updated>2009-03-30T19:28:21.990+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mrowki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ua'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aveiro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deprecha'/><title type='text'>Miesiąc w pigułce, czyli gdzie właściwie się podziały ostatnie tygodnie?</title><content type='html'>Od początku, ale w kolejności antychronologicznej lub losowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek udało mi się złapać najbardziej poważną deprechę od czasu przyjazdu (szczerze mówiąc, to pierwszą), a związaną z ogólną mroczną perspektywą na przyszłość. Dlaczego? Otóż, okazuje się, że generalnie jest tu kompletnie inny system studiowania niż w Polszy. U nas, po ludzku, cała praca kumuluje się przed sesją, kolokwium, egzamin i nara. Tutaj nie - z każdego przedmiotu mam do zrobienia projekt albo prezentację (albo projekt I prezentację), do tego są zadania domowe, a ponieważ jestem na dwóch przedmiotach z laborkami, mam do zrobienia raport z każdego doświadczenia (i przygotować się na kolejne). Nie jest za wesoło, mimo że mój plan teoretycznie nie wygląda najgorzej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/Sc-dHI_qG7I/AAAAAAAAAXU/BPL6D1X5xdE/s1600-h/plan1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 164px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/Sc-dHI_qG7I/AAAAAAAAAXU/BPL6D1X5xdE/s320/plan1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5318642430946974642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(z tym, że na porgualski chodzę nie w środę, a w czwartek 19-20). Legenda: segunda = poniedziałek itd. Dodatkowo zapisałam się na tańce latynoskie w ramach WF-u, ale teraz nie wiem, czy by nie wykombinować, jak się z nich wypisać, bo są we wtorki o 22:30, a okazuje się, że tu większość inicjatyw typu kino za 2E jest właśnie we wtorkowe wieczory; problem jest tylko taki, że zapłaciłam z góry za cały semestr - a pierwsze zajęcia były o wiele fajniejsze niż te późniejsze. Zobaczymy, jak będzie na kolejnych zajęciach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie, ogrom pracy przede mną jest mega wielki. Protokoły z laborek robimy w grupach 2- lub 3-osobowych i szczęśliwie nie jestem sama w grupie, ale z drugiej strony tu nie jest tak, że dzielimy się pracą i każdy przynosi zrobione, tylko wszyscy się umawiamy i pracujemy razem, nawet jeśli akurat pracuje tylko jedna osoba, bo robi wykresy na laptopie. Dodatkowo z innego przedmiotu mamy TPC - czyli zadania domowe w postaci trzech problemów do rozwiązania i policzenia w Matlabie, które co miesiąc musimy oddać. Niestety przewidziane są na grupy 3-osobowe, a tutaj jestem w grupie sama, bo ludki już się podzieliły, zresztą się im nie dziwię. Nie ma problemu z oddaniem tych zadań kilka dni po terminie, ale trochę się podłamałam, jak w odpowiedzi na to, że jestem sama w grupie, prowadzący powiedział, że to nie jest sprawiedliwe, bo zadania są obliczone na 3 osoby i w takim razie będę musiała siedzieć nad nimi przez cały weekend - i że powinnam iść do już utworzonych grup i zażądać, żeby jedna z nich się podzieliła na pół i utworzyła grupę ze mną. Jasne, jeśli wyobraża sobie, że tak zrobię, to się bardzo myli. Zresztą i tak utworzenie trzeciej grupy trochę mija się z celem, bo zwyczajnie nie będę miała czasu na to, żeby się z nimi spotkać. Kryzys trwał jakiś dzień, po czym wykombinowałam pewne rozwiązanie - zobaczymy, czy zadziała, napiszę, jak już coś się stanie, teraz nic, żeby nie zapeszać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie moja sytuacja wygląda teraz tak: ludki eramusowe jeżdżą sobie na plażę, socjalizują się, zwiedzają sobie okolice i resztę kraju, a ja od rana do nocy siedzę albo na zajęciach, albo w bibliotece. Zrobiłam sobie kalendarz na resztę semestru i wychodzi na to, że na podróżowanie najprawdopodobniej będę miała odrobinę czasu tuż przed świętami (choć pan od nanomagnetyzmu - od TPC - już zapowiedział, że da nam kolejne zadania), potem może uda się wyszarpać jeden weekend w połowie maja, a potem to już chyba po sesji. Sesję zresztą też mamy niewesołą - obowiązuje na uniwersytecie coś w postaci USOS-a, tylko że nazywa się PACO - nie tyle elektroniczny system zapisów, bo zapisać trzeba się analogowo, przychodząc do sekretariatu, ale informacji o przedmiotach, kontaktu z wykładowcami i otrzymywania od nich materiałów. I są już daty egzaminów: mam 5 przedmiotów (6 z portugalskim) i oczywiście egzaminy mam 15-19 czerwca, dzień po dniu. Dobrze przynajmniej, że się nie nakładają. Teraz za to zbliża się czas kolokwiów połówkowych, trochę nie wiem, czego się spodziewać, ale jakoś pójdzie. Stwierdziłam, że trzeba podejść do tego filozoficznie - mam o wiele więcej roboty niż portugalscy studenci, więc nie muszę mieć dobrych ocen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie tak jak teraz patrzę na cały ten czas, jaki tu już jestem, to mogę wyodrębnić pewne psychiczne fazy:&lt;br /&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;szok poprzyjazdowy - czyli jestem w innym miejscu, nie bardzo wiem, jak co działa, wszystko zajmuje o wiele więcej czasu niż powinno, trochę jak na wakacjach, rozluźniony rygor obowiązków i samoustanawianych reguł - mija po miesiącu;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;euforia - wiem już, jak co działa, wszyscy są szalenie przyjaźni, mogę chodzić w sandałach w marcu, dużo słońca, imprezy, jeździmy na plażę, jest zajebiście - mija po kolejnym miesiącu;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przebudzenie - OK, no to czuję się całkiem, jak w Polsce, nie wracam do domu tylko po to, żeby spać, ale zaczynam kłaść się wcześniej niż o 3 nad ranem, gotuję, pilnuję rzeczy, mam dystans, zaczynam widzieć wady - zaczął się jakiś tydzień temu.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;Przez ten czas odkryłam też ukryte wady mojego mieszkania: jest położone przy ulicy, która jest przelotową trasą nocną studentów na kierunku campus-Convivio (restauracja punkt orientacyjny i preimprezowy)-Praca do Peixe (plac, na którym są knajpy). Do tej pory mi to nie przeszkadzało, ale miarka przebrała się w czwartek w nocy, kiedy (akurat siedziałam nad projektem z nanomagnetyzmu) o trzeciej nad ranem jakiś facet chyba przez godzinę operowym głosem śpiewał z kumplami "Porque, porque" ("Dlaczego, dlaczego") tuż pod naszymi oknami. Poza tym przeżyłam już prawdziwy atak mrówek, które zrobiły sobie przez mój pokój trasę przelotową i dwa pomniejsze - kiedy wlazły do kuchni przez drzwi od werandy. W pierwszym przypadku pomógł dopiero zielony Raid w sprayu, tygodniowa kwarantanna w postaci niewnoszenia żadnego jedzenia do pokoju i trzydniowe wietrzenie po Raidzie. W drugim przypadku niestety jedyne, co można zrobić, to popsikać Raidem i zamieść podłogę, bo cholery przyłażą z dworu jak jest słońce. I coś tak czuję, że to nie jest ich ostatnie słowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Językowo w głowie mam totalny mętlik - właściwie używam non stop takiego polsko-angielsko-portugalskiego miksu, spontanicznie myląc języki i osoby, z którymi powinnam rozmawiać w określonym języku. Po portugalsku gadam mało, bo się wstydzę i do tego nie mam czasu na to, żeby się go normalnie pouczyć. Za to jakoś w 4 tygodniu słuchania wykładów zaczęłam rozumieć nie tylko wtedy, kiedy już znałam zagadnienie, ale też kiedy było kompletnie nowe, a teraz złapałam się na tym, że wyłapuję, co mówi najszybciej mówiąca prowadząca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod kątem poziomu - Bartek pytał mnie przed wyjazdem, czy nie boję się, że mnie tu przyduszą w negatywnym sensie - że będzie niżej niż w PL. Zdaje się, że z językowych i artystycznych przedmiotów ludzie tracą, ale ja zaiwaniam jak mały samochodzik i dowiaduję się mnóstwa rzeczy. Prowadzący wydają się bardziej kompetentni jako wykładowcy niż ci nasi, poza tym tutaj jest zupełnie inne podejście. Okazuje się, że można studiować wspólnie z prowadzącym, a nie  tylko dostać listę zagadnień na wejściówkę ("jak się studiuję, to trzeba samemu, na tym to polega"), a potem jeszcze bluzga, jak się nie nauczyło. Oczywiście, są plusy i minusy - ale chyba jestem w optymalnej sytuacji, ponieważ z obu miejsc wydaje mi się, że wzięłam to, co najprzydatniejsze. Więc naukowo korzystam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak na razie Portugalia nauczyła mnie jeszcze jednej ważnej rzeczy - jak masz zonka, to idź na imprezę, zjedz coś fajnego, jedź na plażę, a problem sam się rozwiąże - bo i tak nie masz jak na niego wpłynąć. Póki co się sprawdza i jest to chyba o wiele lepszy pomysł na życie, niż stresować się i w kółko "ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plany na powrót do Polski - jak najpóźniej się da. Chciałam tu zrobić sobie jakieś praktyki w lipcu, ale teraz widzę, że chyba trzeba będzie wybrać - albo praktyki, albo zwiedzanie. I nie wiem, co wybiorę. Jeszcze całkiem niedawno w ogóle nie chciałam wracać do Polski, bo taki wyjazd daje niesamowicie duży dystans i z tej perspektywy nagle widać, co jest z nami nie tak, że można żyć inaczej niż to jest "naturalne" (czyli takie, jak wszyscy żyją); sam kontakt z ludźmi z innych części świata daje jakiegoś takiego innego powiewu (ciekawe zresztą, na ile inaczej będę odbierać Polaków po powrocie, bo łapię się na tym, że właściwie straciłam wszelką wiedzę, jaką miałam o Polsce; wszystkie dotychczasowe obserwacje wydają się mało ważne i prawdopodobnie są chybione). Dodatkowo doznałam mnóstwo dobra ze strony Portugalczyków, którzy naprawdę są świetni! Teraz natomiast brakuje mi trochę tego wszystkiego, co można z Polakami dzielić - takiej słowiańszczyzny chyba... I muszę skądś zdobyć gitarę, dla własnego zdrowia psychicznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam do TPC. Ale napiszę coś już niedługo, zanim zacznę zapominać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4790605525716135891?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4790605525716135891/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/03/miesiac-w-piguce-czyli-gdzie-wasciwie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4790605525716135891'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4790605525716135891'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/03/miesiac-w-piguce-czyli-gdzie-wasciwie.html' title='Miesiąc w pigułce, czyli gdzie właściwie się podziały ostatnie tygodnie?'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/Sc-dHI_qG7I/AAAAAAAAAXU/BPL6D1X5xdE/s72-c/plan1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-5395585315186279615</id><published>2009-02-11T23:39:00.004+01:00</published><updated>2009-02-12T00:03:49.912+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mapa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aveiro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Rua de São Sebastião 99</title><content type='html'>Dziś nastąpiła przeprowadzki część pierwsza: buty i inne-ciężkie-rzeczy-których-raczej-nie-będę-potrzebować. Obawiałam się deszczu, ale jak widać na załączonym obrazku, dzień był słoneczny i ciepły (maximum na termometrze było 19 stopni).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SZNVJtc6g4I/AAAAAAAAAXE/y_yQXFEOid0/s1600-h/DSCF0946-hot.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SZNVJtc6g4I/AAAAAAAAAXE/y_yQXFEOid0/s320/DSCF0946-hot.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301674811653260162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najpierw spotkanie odnośnie kursu językowego - właściwie tylko podanie godzin. Mi pasują z jednej strony dobrze, bo nie kolidują z resztą zajęć, ale z drugiej strony źle, bo miałam nadzieję, że ustawię sobie wolną środę, a tak muszę się pofatygować na dwie godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem wpadłam do mojej pani koordynator, która mimo złowieszczo wyglądającego zdjęcia na stronie uniwersytetu okazała się świetną babką. Pokoiki mniejsze niż u nas na wydziale, na korytarzach trwa remont, ale atmosfera jakże znajoma! Pani potwierdziła, że istotnie, nie mogę chodzić na przedmioty i zgodziła się na zaproponowane przeze mnie alternatywy. Wypełniłyśmy formularz zmian i wysłałyśmy faks do Polski z prośbą o zaakceptowanie zmian. Resztę formalności mam dokończyć w poniedziałek, więc na razie się tym nie martwię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatni punkt programu to odwiedzenie nowego mieszkania - okazało się, że musiałam przy użyciu mojego kulawego portugalskiego dogadać się z właścicielką, że chciałabym odebrać klucze itd. Ale była uprzedzona, że będę chciała wbić do pokoju w środę, więc jakoś się porozumiałyśmy. Obejrzałyśmy z Nataszą mieszkanie i okazało się, że moje obawy były całkiem bezpodstawne, ponieważ faktycznie zostało wyposażone chyba we wszystko, czego potrzeba - zdaje się, że nawet niepotrzebnie kupowałam pościel, ale mówi się trudno - przynajmniej mam swoją. Okazało się też, że Natasza nie chce się jednak przenosić, więc póki co jestem sama na chacie. Nie jest to problemem, mamy jakiś miesiąc na znalezienie ewentualnych współlokatorów. W ogóle dzisiejsza wizyta była ciekawym doświadczeniem, bo kobieta nie mówi po angielsku, za to była przez długi czas w Wenezueli, ma hiszpańską wymowę i zdaje się, że się nie orientuje, kiedy przerzuca się z portugalskiego na hiszpański. Więc ja jako tako (bardziej mniej niż więcej) kumam portugalski, a Natasza hiszpański. Ale grunt, że się dogadałyśmy. Okazało się też, że można w mieszkaniu złapać bezprzewodową sieć z kafejki, więc generalnie jest dobrze! Tyle, że zrobiłam się lżejsza o 300 euro, a euro obecnie ma jakąś taką nieciekawą górkę... Ale za to mogę sobie wyrobić kartę rabatową do tutejszej Biedronki: Mini-Preço (potrzeba do tego portugalskiego adresu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę mieszkać tutaj: Rua de São Sebastião 99, pierwsze piętro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.com/maps?f=d&amp;amp;source=s_d&amp;amp;saddr=40.635837,-8.64962&amp;amp;daddr=&amp;amp;hl=pt-PT&amp;amp;geocode=&amp;amp;mra=dme&amp;amp;mrcr=0&amp;amp;mrsp=0&amp;amp;sz=18&amp;amp;sll=40.635886,-8.649609&amp;amp;sspn=0.001983,0.004817&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;t=h&amp;amp;ll=40.635886,-8.649609&amp;amp;spn=0.001983,0.004817&amp;amp;output=embed&amp;amp;s=AARTsJoWJ9Pa-Z4Id8LEUPs0tlA4cWdiAw" frameborder="0" height="350" scrolling="no" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=d&amp;amp;source=embed&amp;amp;saddr=40.635837,-8.64962&amp;amp;daddr=&amp;amp;hl=pt-PT&amp;amp;geocode=&amp;amp;mra=dme&amp;amp;mrcr=0&amp;amp;mrsp=0&amp;amp;sz=18&amp;amp;sll=40.635886,-8.649609&amp;amp;sspn=0.001983,0.004817&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;t=h&amp;amp;ll=40.635886,-8.649609&amp;amp;spn=0.001983,0.004817" style="color: rgb(0, 0, 255); text-align: left;"&gt;Ver mapa maior&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więcej szczegółów po przeprowadzce, klucz już mam, rzeczy zostały u Nataszy, która mieszka w sąsiedniej klatce, bo nie chciałam, żeby sobie leżały w pustym mieszkaniu, jest gites!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na zakończenie: Czerwone Aveiro wiecznie żywe!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SZNVJyG0L-I/AAAAAAAAAXM/LRgU6YCarZY/s1600-h/DSCF0949-comms.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SZNVJyG0L-I/AAAAAAAAAXM/LRgU6YCarZY/s320/DSCF0949-comms.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301674812902748130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-5395585315186279615?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/5395585315186279615/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/rua-de-sao-sebastiao-99.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/5395585315186279615'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/5395585315186279615'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/rua-de-sao-sebastiao-99.html' title='Rua de São Sebastião 99'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SZNVJtc6g4I/AAAAAAAAAXE/y_yQXFEOid0/s72-c/DSCF0946-hot.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-2342701124537652847</id><published>2009-02-09T22:04:00.002+01:00</published><updated>2009-02-09T22:08:07.572+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mapa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akademik'/><title type='text'>Gdzie jestem (1)</title><content type='html'>&lt;p&gt;Tu mieszkam:&lt;/p&gt;&lt;iframe width="425" height="350" frameborder="0" scrolling="no" marginheight="0" marginwidth="0" src="http://maps.google.com/maps?f=d&amp;amp;source=s_d&amp;amp;saddr=41.15104,-8.630439&amp;amp;daddr=&amp;amp;hl=en&amp;amp;geocode=&amp;amp;mra=dme&amp;amp;mrcr=0&amp;amp;mrsp=0&amp;amp;sz=20&amp;amp;sll=41.150986,-8.630437&amp;amp;sspn=0.000501,0.001207&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;t=h&amp;amp;s=AARTsJpSuZrFKRrcGbvcbANOtBapBZyDjQ&amp;amp;ll=41.150986,-8.630437&amp;amp;spn=0.000707,0.00114&amp;amp;z=19&amp;amp;output=embed"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;small&gt;&lt;a href="http://maps.google.com/maps?f=d&amp;amp;source=embed&amp;amp;saddr=41.15104,-8.630439&amp;amp;daddr=&amp;amp;hl=en&amp;amp;geocode=&amp;amp;mra=dme&amp;amp;mrcr=0&amp;amp;mrsp=0&amp;amp;sz=20&amp;amp;sll=41.150986,-8.630437&amp;amp;sspn=0.000501,0.001207&amp;amp;ie=UTF8&amp;amp;t=h&amp;amp;ll=41.150986,-8.630437&amp;amp;spn=0.000707,0.00114&amp;amp;z=19" style="color:#0000FF;text-align:left"&gt;View Larger Map&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-2342701124537652847?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/2342701124537652847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/gdzie-jestem-1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2342701124537652847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2342701124537652847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/gdzie-jestem-1.html' title='Gdzie jestem (1)'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-7416666438724738441</id><published>2009-02-07T21:13:00.008+01:00</published><updated>2009-02-07T21:43:57.455+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aveiro'/><title type='text'>Panna z mokrą głową</title><content type='html'>Czyli ocean w Aveiro i w Porto. W Porto udało nam się złapać na tyle duże fale, że zmoczyły nas prawie doszczętnie, gdy robiliśmy sobie zdjęcia w strefie wysokiego ryzyka tuż przy końcu pomostu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Aveiro plaża jest nie tak daleko od campusu, oceniam to na jakieś może pół godziny piechotą (bo jechaliśmy autobusem ze wszystkimi erasmusami). Za to z samego campusu, z okien części wydziałów, jest piękny widok na zalew. Pogoda była zimna i wietrzna, choć bezdeszczowa, ale i tak nie mogłam oprzeć się instynktowi zdjęcia butów i wlezienia do wody po kostki (zakutana na górze we wszystkie warstwy, jakie miałam ze sobą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3sVDXiOAI/AAAAAAAAAVM/ufr7Ga1hkAw/s1600-h/DSCF0882-aveiro-oc.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3sVDXiOAI/AAAAAAAAAVM/ufr7Ga1hkAw/s320/DSCF0882-aveiro-oc.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300152182910367746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;(to nie ja)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3sUPwrv_I/AAAAAAAAAVE/Nee1DmlYlD8/s1600-h/DSCF0880-aveiro-oc.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3sUPwrv_I/AAAAAAAAAVE/Nee1DmlYlD8/s320/DSCF0880-aveiro-oc.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300152169057206258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W Porto dziś cały dzień było piękne słońce, więc pojechaliśmy na plażę w mieście, a potem na drugą poza miastem. Mimo słońca, wiało, więc fale były niczego sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw zmokliśmy na krańcu mola na plaży miejskiej, przykryci grzywą fali, która uderzyła w jego mur, tak jak na pierwszym zdjęciu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufa1FxZI/AAAAAAAAAVc/YXVnLeY3dZA/s1600-h/DSCF0904-porto1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufa1FxZI/AAAAAAAAAVc/YXVnLeY3dZA/s320/DSCF0904-porto1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300154560030295442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3u7IzVVZI/AAAAAAAAAV0/6sG9BBV3K3M/s1600-h/DSCF0901-porto1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3u7IzVVZI/AAAAAAAAAV0/6sG9BBV3K3M/s320/DSCF0901-porto1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300155036227425682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufqMW_mI/AAAAAAAAAVs/atOKuyANh3k/s1600-h/DSCF0910-porto1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 236px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufqMW_mI/AAAAAAAAAVs/atOKuyANh3k/s320/DSCF0910-porto1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300154564154424930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufTNTRtI/AAAAAAAAAVU/idR-g7yny9A/s1600-h/DSCF0902-porto1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufTNTRtI/AAAAAAAAAVU/idR-g7yny9A/s320/DSCF0902-porto1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300154557984360146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufgAzy4I/AAAAAAAAAVk/UxoZ2gc9dso/s1600-h/DSCF0908-porto1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3ufgAzy4I/AAAAAAAAAVk/UxoZ2gc9dso/s320/DSCF0908-porto1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300154561421626242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Piasek był ździebko brudny, a samo wybrzeże przeznaczone głównie na wejście na molo i przystosowane do łowienia ryb (mnóstwo panów z wędkami), więc zmieniliśmy lokalizację i pojechaliśmy na północ, trochę za miasto (pełen komfort, bo Węgrzy byli samochodem). Po drodze zatrzymaliśmy się w Gai, tuż przy brzegu Rio Douro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3v7yqIuSI/AAAAAAAAAV8/TZspmWbWTVs/s1600-h/DSCF0918-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3v7yqIuSI/AAAAAAAAAV8/TZspmWbWTVs/s320/DSCF0918-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300156146974767394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Te barki na zdjęciu to tradycyjne barki do spławiania wina, które powstaje w okolicy Vila Real i rzeką transportowane jest do Porto, właśnie przy pomocy takich łódek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na drugiej plaży ci, którzy nie zostali zmoczeni przez pierwszą falę od strony głowopleców, zostali zaatakowani przez podstępne faly od strony butów (pech - byli w butach, więc słona woda trochę zadziałała).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3yEwlOesI/AAAAAAAAAW0/YU-7FjJdtrU/s1600-h/DSCF0923-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3yEwlOesI/AAAAAAAAAW0/YU-7FjJdtrU/s320/DSCF0923-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158500059380418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9XMArfI/AAAAAAAAAWk/HlVFO2_rLyo/s1600-h/DSCF0930-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9XMArfI/AAAAAAAAAWk/HlVFO2_rLyo/s320/DSCF0930-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158372983647730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3yE52YnWI/AAAAAAAAAWs/AVBePNh8Fms/s1600-h/DSCF0922-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3yE52YnWI/AAAAAAAAAWs/AVBePNh8Fms/s320/DSCF0922-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158502547266914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9XKpO9I/AAAAAAAAAWc/YviKoswJngg/s1600-h/DSCF0932-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9XKpO9I/AAAAAAAAAWc/YviKoswJngg/s320/DSCF0932-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158372977916882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9BiRpBI/AAAAAAAAAWM/DQeoZ3tD630/s1600-h/DSCF0938-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9BiRpBI/AAAAAAAAAWM/DQeoZ3tD630/s320/DSCF0938-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158367171453970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9OKL3cI/AAAAAAAAAWE/icMBCVpEwfc/s1600-h/DSCF0940-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9OKL3cI/AAAAAAAAAWE/icMBCVpEwfc/s320/DSCF0940-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158370560073154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na plaży można było też podziwiać krajobraz industrialny:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3yE_dGQkI/AAAAAAAAAW8/NtP2IhhbRvo/s1600-h/DSCF0924-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 219px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3yE_dGQkI/AAAAAAAAAW8/NtP2IhhbRvo/s320/DSCF0924-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158504051819074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Przywiozłam całą siatkę muszelek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9LGclaI/AAAAAAAAAWU/LlLQmfSKhr4/s1600-h/DSCF0934-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3x9LGclaI/AAAAAAAAAWU/LlLQmfSKhr4/s320/DSCF0934-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300158369739085218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-7416666438724738441?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/7416666438724738441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/panna-z-mokra-gowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7416666438724738441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7416666438724738441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/panna-z-mokra-gowa.html' title='Panna z mokrą głową'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3sVDXiOAI/AAAAAAAAAVM/ufr7Ga1hkAw/s72-c/DSCF0882-aveiro-oc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3314265910656806154</id><published>2009-02-07T13:00:00.001+01:00</published><updated>2009-02-07T21:13:40.896+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aveiro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Studenci wszystkich krajów!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3kVUUG7HI/AAAAAAAAAU8/T5maWSTSLww/s1600-h/DSCF0875-aveiro-comms.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3kVUUG7HI/AAAAAAAAAU8/T5maWSTSLww/s320/DSCF0875-aveiro-comms.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300143391366376562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I zdaje się, że to nie są żarty - przy campusie akademickim wisiał też duży plakat, zachęcający do przyjścia na spotkanie komunistycznej młodzieżówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To była moja pierwsza samodzielna impresja z Aveiro - przenoszę się tam na stałe w zaprzyszły weekend, na razie jestem dojeżdżająca (zajęcia regularne zaczynają się w poniedziałek, ale ten tydzień jeszcze finiszuję w Porto). Piątek był przeznaczony dla nowoprzybyłych studentów na tzw. "Orientation Day" - wycieczka po bibliotece, halach sportowych, pierwszy obiad w kantynie (nowa zupa! pomidory! smaczne mięso! pół godziny czekania w kolejce!) , poznanie nowych współtowarzyszy w niedoli... Ogólnie jestem zadowolona, ludzie wydają się w porządku, mieszkanie pomógł znaleźć nam nasz Erasmus Buddy - jest odnowione, w cichej i bliskiej campusu okolicy, cena umiarkowanie wysoka, dodatkowy kibelek, Mini-Preco tuż pod ręką... Minusy to brak internetu, żelazka i ogrzewania. Ale za to mamy taras wielkości dwóch dużych pokojów. Jak będzie - zobaczymy, na razie grunt, że mam gdzie mieszkać. Myślę, że zabiorę się ze wszystkimi rzeczami na dwie tury - jedną w środę, gdy i tak będę na kampusie ze względu na spotkanie poświęcone kursowi portugalca, a na drugą w niedzielę, gdy już ostatecznie wyglebią nas z akademika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji chciałam wpaść też do mojej koordynator, żeby ustalić plan zajęć. Nie było niespodzianką, że jej nie zastałam, natomiast panie w dziekanacie były bardzo miłe i dały mi rozkład zajęć dla interesujących mnie lat. Z kolei na drugim wydziale, na którym miałam mieć jeden kurs, okazało się, że ni z tego, ni z owego nastąpiła zamiana, i Ceramiki, na które miałam chodzić, poszły w poprzednim semestrze, a w tym idą Polimery (ciekawe, że najpierw chciałam wziąć polimery, ale ktoś z nich odpisał mi, że jest odwrotnie). Nie przejmuję się tym w ogóle, bo od początku wiedziałam, że będę musiała zmieniać Learning Agreement, w którym mam wpisane przedmioty do zrealizowania. Przy okazji potwierdziła się stara zasada, że w dziekanacie zawsze jest wydelegowana JEDNA osoba, która porozumiewa się po angielsku (ale na tyle dobrze, że faktycznie można coś załatwić).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei na wydziale inżynierii ceramiki i szkła udało mi się dostać przez szczęśliwy zbieg okoliczności do jakiegoś bardziej zaawansowanego dziekanatu, gdzie było jeszcze dwoje osób, mówiących po angielsku, którzy wyjaśnili mi dokładnie, na czym polegał problem z ceramikami (bo pierwsza pani była koszmarnie wręcz przerażona całą tą sytuacją). W rozmowie okazało się, że podobno w Polsce jest mnóstwo osób, mówiących po portugalsku, bo kiedy jakiś portugalski mąż stanu był na wizycie po krajach naszej części Europy, to w Polsce nawet na ulicy ludzie wskazywali mu drogę w jego ojczystym języku. Ciekawe. Szczerze mówiąc, to trochę bardziej wierzę w drugą rewelację, w którą się dowiedziałam - że jakiś czas temu (kilkadziesiąt lat?) w Polsce był bardzo silny ruch portugalofilski, którego przedstawiciele pisali opracowania o Portugalii w pewnych aspektach nawet lepsze niż same opracowania portugalskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle ciekawostek i wizyt w dziekanatach. Teraz muszę napisać mejla do mojej koordynator i przedstawić zaistniałą sytuację. A dzień zakończył się przyjemnie, bo dwoma małymi imprezami w dwóch różnych miastach (połączenia kolejowe Aveiro-Porto są naprawdę wygodne).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3314265910656806154?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3314265910656806154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/studenci-wszystkich-krajow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3314265910656806154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3314265910656806154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/studenci-wszystkich-krajow.html' title='Studenci wszystkich krajów!'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3kVUUG7HI/AAAAAAAAAU8/T5maWSTSLww/s72-c/DSCF0875-aveiro-comms.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4026905244880169426</id><published>2009-02-03T20:40:00.001+01:00</published><updated>2009-02-07T20:42:34.745+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Opłakane skutki podróży</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3jzSk7KcI/AAAAAAAAAU0/3n0elb_eNdA/s1600-h/DSCF0871-saldominus.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3jzSk7KcI/AAAAAAAAAU0/3n0elb_eNdA/s320/DSCF0871-saldominus.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5300142806784485826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ale dzięki darmowym połączeniom w obrębie sieci, wciąż mogę potwierdzać terminy imprez!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4026905244880169426?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4026905244880169426/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/opakane-skutki-podrozy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4026905244880169426'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4026905244880169426'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/opakane-skutki-podrozy.html' title='Opłakane skutki podróży'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SY3jzSk7KcI/AAAAAAAAAU0/3n0elb_eNdA/s72-c/DSCF0871-saldominus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-89533246444634490</id><published>2009-02-02T00:39:00.008+01:00</published><updated>2009-02-03T01:15:46.700+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='coruna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='astronomia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><title type='text'>Torre de Hercules</title><content type='html'>A oto dlaczego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeF72ZgjGI/AAAAAAAAARc/g_rlZl5XZ2s/s1600-h/DSCF0770-latar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeF72ZgjGI/AAAAAAAAARc/g_rlZl5XZ2s/s320/DSCF0770-latar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298350749885959266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeF7fgbkAI/AAAAAAAAARU/ooINlll6lSA/s1600-h/DSCF0783-latar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeF7fgbkAI/AAAAAAAAARU/ooINlll6lSA/s320/DSCF0783-latar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298350743740977154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeF61HdkuI/AAAAAAAAARM/tZmCIXyC4hY/s1600-h/DSCF0785-latar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeF61HdkuI/AAAAAAAAARM/tZmCIXyC4hY/s320/DSCF0785-latar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298350732361962210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ale to jeszcze nic, ponieważ cała ta okolica jest wprost obłędna. Wikipedia mówi, że wieżę zbudowali Rzymianie w II wieku. Jeśli tak, to wiedzieli, co robią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na parkingu powitał nas pan, nazwany od razu swojsko sadlikiem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeGvEXc5HI/AAAAAAAAARs/001rGXifZfU/s1600-h/DSCF0766-sadlik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeGvEXc5HI/AAAAAAAAARs/001rGXifZfU/s320/DSCF0766-sadlik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298351629808755826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeGvJHj-eI/AAAAAAAAARk/0GcAtpQtGq8/s1600-h/DSCF0767-sadlik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeGvJHj-eI/AAAAAAAAARk/0GcAtpQtGq8/s320/DSCF0767-sadlik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298351631084288482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W sam raz do wydrukowania i powieszenia w lodówce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw ruszyliśmy na skóśkę przez błoto nad zatoczkę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHKStWFsI/AAAAAAAAAR8/aaKdQmUo9gQ/s1600-h/DSCF0787-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHKStWFsI/AAAAAAAAAR8/aaKdQmUo9gQ/s320/DSCF0787-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298352097515148994" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHKYWxxQI/AAAAAAAAAR0/JKqmAic-6lQ/s1600-h/DSCF0786-skaly-caracol.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHKYWxxQI/AAAAAAAAAR0/JKqmAic-6lQ/s320/DSCF0786-skaly-caracol.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298352099031106818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tam, jak się okazało, wręcz nie można było zrobić kilku zdjęć:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHhASH0zI/AAAAAAAAASk/cGYxPlVmeWs/s1600-h/DSCF0810-skaly.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHhASH0zI/AAAAAAAAASk/cGYxPlVmeWs/s320/DSCF0810-skaly.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298352487706121010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHhJ82hnI/AAAAAAAAASc/Zlisaws3D68/s1600-h/DSCF0805-skaly.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHhJ82hnI/AAAAAAAAASc/Zlisaws3D68/s320/DSCF0805-skaly.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298352490301261426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHg39x0uI/AAAAAAAAASU/E5q5zXvj1Ok/s1600-h/DSCF0797-skaly.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHg39x0uI/AAAAAAAAASU/E5q5zXvj1Ok/s320/DSCF0797-skaly.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298352485473309410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHgwNMPJI/AAAAAAAAASM/s-Aug6D4FVs/s1600-h/DSCF0795-zatoka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHgwNMPJI/AAAAAAAAASM/s-Aug6D4FVs/s320/DSCF0795-zatoka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298352483390471314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIESisvII/AAAAAAAAATM/U_YV1L-qRWc/s1600-h/DSCF0820-caracol-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIESisvII/AAAAAAAAATM/U_YV1L-qRWc/s320/DSCF0820-caracol-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353093902908546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIETvpKQI/AAAAAAAAATE/jFwe38TF-S0/s1600-h/DSCF0822-dal.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIETvpKQI/AAAAAAAAATE/jFwe38TF-S0/s320/DSCF0822-dal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353094225635586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIEJAInoI/AAAAAAAAAS8/c8CUUfNOhWY/s1600-h/DSCF0824-morze.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIEJAInoI/AAAAAAAAAS8/c8CUUfNOhWY/s320/DSCF0824-morze.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353091342016130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeID22VbMI/AAAAAAAAAS0/1E8X4IvAw2w/s1600-h/DSCF0825-morze.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeID22VbMI/AAAAAAAAAS0/1E8X4IvAw2w/s320/DSCF0825-morze.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353086469074114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIDw-BnhI/AAAAAAAAASs/5h8h5jsZT-8/s1600-h/DSCF0826-dal.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIDw-BnhI/AAAAAAAAASs/5h8h5jsZT-8/s320/DSCF0826-dal.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353084890717714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHg4OvAFI/AAAAAAAAASE/OVrkE2ICnWk/s1600-h/DSCF0792-caracol.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeHg4OvAFI/AAAAAAAAASE/OVrkE2ICnWk/s320/DSCF0792-caracol.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298352485544427602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rzecz (jakaś sztuka) na ostatnim zdjęciu zaintrygowała mnie na tyle, że zrobiłam małą wyprawę w jej kierunku. Jak się okazało, jest to wielka rzeźba pod tytułem "Caracol", czyli Ślimak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxSCA2cI/AAAAAAAAAT0/nOTQVZk9Rwc/s1600-h/DSCF0794-caracol.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxSCA2cI/AAAAAAAAAT0/nOTQVZk9Rwc/s320/DSCF0794-caracol.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353866859928002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxBdhm2I/AAAAAAAAATs/pkpfvT2CrA0/s1600-h/DSCF0832-caracol.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxBdhm2I/AAAAAAAAATs/pkpfvT2CrA0/s320/DSCF0832-caracol.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353862411918178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxCCKbGI/AAAAAAAAATk/KFNjtoOhXzI/s1600-h/DSCF0834-caracol.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxCCKbGI/AAAAAAAAATk/KFNjtoOhXzI/s320/DSCF0834-caracol.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353862565588066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxOBm3iI/AAAAAAAAATc/HWgAjX7mExM/s1600-h/DSCF0835-caracol-i-ja.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxOBm3iI/AAAAAAAAATc/HWgAjX7mExM/s320/DSCF0835-caracol-i-ja.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353865784483362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Następnie ruszyłam w kierunku latarni, fotografując co lepsze kąski:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxCUzPPI/AAAAAAAAATU/Dh7Hvr9_OKA/s1600-h/DSCF0833-skaly-przy-caracolu.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeIxCUzPPI/AAAAAAAAATU/Dh7Hvr9_OKA/s320/DSCF0833-skaly-przy-caracolu.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298353862643760370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJiW4XZbI/AAAAAAAAAUc/uhr0_1TRDw8/s1600-h/DSCF0838-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJiW4XZbI/AAAAAAAAAUc/uhr0_1TRDw8/s320/DSCF0838-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298354709975229874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJiAh-ypI/AAAAAAAAAUU/TumI98fzkJg/s1600-h/DSCF0839-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJiAh-ypI/AAAAAAAAAUU/TumI98fzkJg/s320/DSCF0839-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298354703975762578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJh_WgU8I/AAAAAAAAAT8/sCjEA-sHFCo/s1600-h/DSCF0855-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJh_WgU8I/AAAAAAAAAT8/sCjEA-sHFCo/s320/DSCF0855-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298354703659193282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Okazało się, że za latarnią jest Róża Wiatrów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJiAlSAfI/AAAAAAAAAUE/UhWC02smu1g/s1600-h/DSCF0850-rosa-das-vientos.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJiAlSAfI/AAAAAAAAAUE/UhWC02smu1g/s320/DSCF0850-rosa-das-vientos.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298354703989604850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie nie wiedzieć czemu, kierunek oznaczony czaszką wskazywał kopułkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJvEw3sqI/AAAAAAAAAUk/slVkhzXlLoY/s1600-h/DSCF0857-czaszka-kopulka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJvEw3sqI/AAAAAAAAAUk/slVkhzXlLoY/s320/DSCF0857-czaszka-kopulka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298354928450253474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Koło 17 zebraliśmy się i pojechaliśmy prosto do Porto (w 3 auta, jedno odłączyło się szukać po drodze czegoś "cool" do zjedzenia obiadu), z małą przerwą w Santiago, dokąd odwieźliśmy węgierskiego kolegę, a przy okazji zrobiliśmy mały postój. Jeden z Węgrów słuchał w aucie Bregovicia, co spowodowało jakiś magiczny spontan wśród Polek, zaczęłyśmy tańczyć na parkingu jakieś parabałkańskie tańce do muzyki z Czarnego Kota, Białego Kota, z klaskaniem, obrotami i okrzykami. Nasz nastrój doskonale współdzielili Węgrzy i Czech; za to gorącokrwiści podobno Włosi nie byli w stanie nas zrozumieć, kompletnie. To było coś z genów, tak jak na środowej imprezie erasmusowej, kiedy jeden chłopak wstał, poprosił, żeby wstali wszyscy Polacy na sali, po czym wznieśliśmy toast i - oczywiście - odśpiewaliśmy Sto Lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powrót do Portugalii był jak powrót do Polski - nagle drogi zrobiły się o wiele gorsze, muzyka w radiu jakaś dziwna i znowu zaczęło padać, ale przy tym czułam się jakoś przyjemnie. W akademiku stawiliśmy się koło 22 z czymś, o całkiem przyzwoitej godzinie, zadowoleni i wybawieni; czwarte auto z mieszaną ekipą międzynarodową trochę później. Podróż bardzo przyjemna, teraz byliśmy tak zgrani, że dobrze pilnowaliśmy kolumny, a Węgrzy raz na jakiś czas zwalniali, żebyśmy mogli dobić, tak że nie trzeba było wykonywać ani jednego telefonu. Chłopcom z Italii skakał czasem testosteron, kiedy raz na jakiś czas auto pięciu lasek z Polski wyprzedzało ich; a z kolei Węgrzy nagle stali się samcami alfa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto nasze autka w trasie, jeszcze jak jechały wszystkie razem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJvAf-2ZI/AAAAAAAAAUs/_rlDygbRXCw/s1600-h/DSCF0868-autka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeJvAf-2ZI/AAAAAAAAAUs/_rlDygbRXCw/s320/DSCF0868-autka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298354927305677202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-89533246444634490?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/89533246444634490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/torre-de-hercules.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/89533246444634490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/89533246444634490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/torre-de-hercules.html' title='Torre de Hercules'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeF72ZgjGI/AAAAAAAAARc/g_rlZl5XZ2s/s72-c/DSCF0770-latar.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-7238102939812139641</id><published>2009-02-01T17:00:00.000+01:00</published><updated>2009-02-03T00:37:01.432+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='coruna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='astronomia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>A Coruna</title><content type='html'>W międzyczasie zgubiliśmy jeden samochód, którego grupa spóźniła się godzinę na zbiórkę (gubienie było pod kontrolą), dotarliśmy do Santiago, potem z kolei zgubiliśmy Włochów (my trzymałyśmy się ściśle Węgrów, bo mieli GPS). Z Włochami w końcu się znaleźliśmy dopiero pod hotelem, bo nastąpił rozdźwięk między mapą a GPS-em w kwestii położenia placu Marii Pity. My czekaliśmy tu, u wylotu, gdzie pokazał GPS:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeAOp1NMkI/AAAAAAAAAO0/mXcOI9Qw_WY/s1600-h/DSCF0722-pita-nasza.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeAOp1NMkI/AAAAAAAAAO0/mXcOI9Qw_WY/s320/DSCF0722-pita-nasza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298344475860218434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A oni gdzieś po drugiej stronie, z czujką na placu właściwym (której z kolei nie widziała nasza czujka):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeAOjt5ayI/AAAAAAAAAO8/zzUoGEfvMII/s1600-h/DSCF0726-pita-italia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeAOjt5ayI/AAAAAAAAAO8/zzUoGEfvMII/s320/DSCF0726-pita-italia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298344474218949410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A oto i sama Maria Pita:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeAe6Vnh0I/AAAAAAAAAPE/bc93rCmQ9EQ/s1600-h/DSCF0729-pita.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeAe6Vnh0I/AAAAAAAAAPE/bc93rCmQ9EQ/s320/DSCF0729-pita.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298344755169036098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znaleźliśmy hotel (ok. 23 euro, więc b. dawał radę), wieczorem pośpiewaliśmy (Węgrzy mieli gitarę), na sam koniec wypuściliśmy się na miasto, trafiliśmy do klubu reggae, potem szukaliśmy Włochów i reszty, którzy przenieśli się do innego klubu, ale podali nam sms-em tylko nazwę, a nie ulicę; trafiliśmy po długim kluczeniu, po czym szybko się zmyliśmy, bo atmosfera była tam raczej nietęga, zamiast muzyki po prostu rytmiczne łupanie, jakieś dziwne hiszpańskie typki w środku (jeden spluwał na ścianę), wystrój industrialny i ogólna nietęgość. Okazało się, że droga do hotelu jest prosta jak świnia, ale to wiedzieliśmy dopiero po fakcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia na naszych barkach spoczęła pobudka całej reszty gdzieś za dwadzieścia dwunasta, żeby oddać klucz, nie płacąc za kolejną dobę. Niektórzy bardziej nieświeży, niektórzy mniej, poszliśmy na miasto w podgrupach. Nasza polsko-czeska podgrupa najpierw udała się na pobliską plażę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeBv8tvbNI/AAAAAAAAAPk/Pdr1Y4-o0z0/s1600-h/DSCF0699-praya2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeBv8tvbNI/AAAAAAAAAPk/Pdr1Y4-o0z0/s320/DSCF0699-praya2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346147376491730" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeBrq3K5lI/AAAAAAAAAPU/21-lkSFgLX0/s1600-h/DSCF0694-prayaorzan.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeBrq3K5lI/AAAAAAAAAPU/21-lkSFgLX0/s320/DSCF0694-prayaorzan.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346073864726098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeBrWpwEDI/AAAAAAAAAPM/Cz4d1XwVEb4/s1600-h/DSCF0696-praya-nogi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeBrWpwEDI/AAAAAAAAAPM/Cz4d1XwVEb4/s320/DSCF0696-praya-nogi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346068439732274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z plaży bezpośrednio wynieśliśmy przepieukne muszelki (a ja trochę piasku w skarpetkach).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spacerkiem przeszliśmy wzdłuż ogrodów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYpcskzI/AAAAAAAAAQM/smDrU_8nohY/s1600-h/DSCF0710-ogrod.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYpcskzI/AAAAAAAAAQM/smDrU_8nohY/s320/DSCF0710-ogrod.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346846579364658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYRm5wEI/AAAAAAAAAQE/PEEi5_k7OMc/s1600-h/DSCF0708-ogrod.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYRm5wEI/AAAAAAAAAQE/PEEi5_k7OMc/s320/DSCF0708-ogrod.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346840179720258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Minęliśmy trasę chodziarzy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYKHmyBI/AAAAAAAAAP8/Y8okioBuVmY/s1600-h/DSCF0707-maraton.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYKHmyBI/AAAAAAAAAP8/Y8okioBuVmY/s320/DSCF0707-maraton.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346838169405458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak z grubsza prezentuje się miasto - klimat zupełnie inny niż Santiago i Portugalia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYDbq5eI/AAAAAAAAAP0/f6w2uBhyUc0/s1600-h/DSCF0702-coruna.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYDbq5eI/AAAAAAAAAP0/f6w2uBhyUc0/s320/DSCF0702-coruna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346836374513122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxWBX1-I/AAAAAAAAAQc/h26c8uJbdC0/s1600-h/DSCF0720-lodki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxWBX1-I/AAAAAAAAAQc/h26c8uJbdC0/s320/DSCF0720-lodki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298347270861215714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxNtP-WI/AAAAAAAAAQU/zJOLUK1WQoY/s1600-h/DSCF0721-coruna.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxNtP-WI/AAAAAAAAAQU/zJOLUK1WQoY/s320/DSCF0721-coruna.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298347268629330274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeDNMuCtOI/AAAAAAAAAQ0/3kj_iSx8TIo/s1600-h/DSCF0749-coruna-widoczek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeDNMuCtOI/AAAAAAAAAQ0/3kj_iSx8TIo/s320/DSCF0749-coruna-widoczek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298347749400556770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ciekawostka - w ile stron można jeździć tramwajem po jednych szynach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYPo2tgI/AAAAAAAAAPs/P0xTOuVVjPs/s1600-h/DSCF0701-tramwaj.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCYPo2tgI/AAAAAAAAAPs/P0xTOuVVjPs/s320/DSCF0701-tramwaj.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298346839651038722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwi władcy tego miasta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxurVA9I/AAAAAAAAAQs/6QI3oQy8Lmw/s1600-h/DSCF0711-posagmewa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxurVA9I/AAAAAAAAAQs/6QI3oQy8Lmw/s320/DSCF0711-posagmewa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298347277479642066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxR-CeBI/AAAAAAAAAQk/TfxgkYy-gIA/s1600-h/DSCF0712-posagmewa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeCxR-CeBI/AAAAAAAAAQk/TfxgkYy-gIA/s320/DSCF0712-posagmewa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298347269773490194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A Coruna też ma swoją kopułkę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeDNZETErI/AAAAAAAAAQ8/wH05UdsTgdM/s1600-h/DSCF0763-obserw1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 235px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeDNZETErI/AAAAAAAAAQ8/wH05UdsTgdM/s320/DSCF0763-obserw1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298347752715129522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeDNZD1GFI/AAAAAAAAARE/WNSGsbSWjNg/s1600-h/DSCF0763-obserw-zoom.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 193px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeDNZD1GFI/AAAAAAAAARE/WNSGsbSWjNg/s320/DSCF0763-obserw-zoom.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298347752713164882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; Na koniec pojechaliśmy na Torre de Hercules, która jednak zasługuje na osobny wpis.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-7238102939812139641?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/7238102939812139641/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/coruna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7238102939812139641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7238102939812139641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/02/coruna.html' title='A Coruna'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYeAOp1NMkI/AAAAAAAAAO0/mXcOI9Qw_WY/s72-c/DSCF0722-pita-nasza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3268430425991737702</id><published>2009-01-31T18:00:00.014+01:00</published><updated>2009-02-03T01:22:25.721+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='santiago'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Santiago de Compostella</title><content type='html'>Z Porto wyjechaliśmy po małej przygodzie w piątek na wieczór, aby koło 1 w nocy portugalskiego czasu dotrzeć do Santiago. Niestety, nasze autko (Seat Ibiza) oprócz innych niezaprzeczalnych zalet (suche, ciepłe, wygodne, ciche, z radiem), nie bardzo chciało przyspieszać, szczególnie pod górkę, więc zostałyśmy w tyle korowodu. Ale dzięki mapie i darmowym rozmowom (przynajmniej na terenie PT), nie gubiłyśmy się, zresztą reszta co jakiś czas robiła postój, żebyśmy się we wszystkie rozproszone auta znów scalili w jedną grupę. Drogi Hiszpania ma o wiele lepsze niż Portugalia, jechaliśmy w tę stronę głównie autostradami, dopiero na końcu chłopacy zmylili nas opisem zjazdu i zamiast wjechać na kolejny odcinek autostrady, zjechałyśmy z niej - ale to nic, bo wzdłuż niej biegła alternatywna droga szybkiego ruchu (bezpłatna), którą bez problemu dojechałyśmy do celu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W hotelu urzekła mnie znajomość angielskiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd1E7dfxVI/AAAAAAAAAL8/JFWc-tJNWDs/s1600-h/DSCF0589-guess.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd1E7dfxVI/AAAAAAAAAL8/JFWc-tJNWDs/s320/DSCF0589-guess.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298332214166013266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Za noc w dwójce płaciliśmy 20 eurów za osobę, więc wcale nie tak drogo. Po zapakowaniu się poszliśmy nocą na miasto, tam posiedzieliśmy dłużej lub krócej, ja wróciłam do hotelu koło 3-4 nad ranem, bo już nie dałam rady przez kolejną noc z rzędu, reszta siedziała nieco dłużej. Wrażenie - bardzo pozytywne, szczególnie po estońskim likierze na rozgrzanie (choć i bez tego było tam cieplej i bardziej sucho niż tu w Pt). Co więcej - mimo późnej pory, na mieście było wręcz tłumnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rano (no, nie tak znowu rano) ruszyliśmy na zwiedzanie. To, co pierwsze rzuciło mi się w oczy (już w nocy, ale w dzień intensywniej), to wrażenie, że starówka jest całkowicie kamienna. Mnóstwo kamienia, chyba piaskowiec, granit, na ulicach praktycznie nie ma zieleni, wąskie ulice, zamiast asfaltu kamienne płyty, jasne ściany domów, wszędzie szarość, beżowość, piaskowość, ale mimo tej pozornej monokolorowości całość jest bardzo ozdobna i interesująca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd65mEl-fI/AAAAAAAAAMU/0hKSBlE14M0/s1600-h/DSCF0677-ulice.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd65mEl-fI/AAAAAAAAAMU/0hKSBlE14M0/s320/DSCF0677-ulice.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298338616515623410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd65e2V5cI/AAAAAAAAAMM/14PaJnlLYCc/s1600-h/DSCF0603-santiago.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd65e2V5cI/AAAAAAAAAMM/14PaJnlLYCc/s320/DSCF0603-santiago.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298338614576801218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd644up37I/AAAAAAAAAME/nmQiICzkbCc/s1600-h/DSCF0602-santiago.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd644up37I/AAAAAAAAAME/nmQiICzkbCc/s320/DSCF0602-santiago.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298338604344008626" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I dużo więcej. Ale przede wszystkim - katedra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7qev2VCI/AAAAAAAAAMc/ilKY711-nlA/s1600-h/DSCF0664-cath.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7qev2VCI/AAAAAAAAAMc/ilKY711-nlA/s320/DSCF0664-cath.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298339456363156514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;To popołudniowy widok frontu. Widoki okołoprzedpołudniowe z innym oświetleniem - ściana boczna:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7-G7ve4I/AAAAAAAAAMs/WLm2lKpC2Qg/s1600-h/DSCF0611-cath-b.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 310px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7-G7ve4I/AAAAAAAAAMs/WLm2lKpC2Qg/s320/DSCF0611-cath-b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298339793567972226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7-D6BdKI/AAAAAAAAAM0/MMvgLyLtKzQ/s1600-h/DSCF0612-cath-b.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7-D6BdKI/AAAAAAAAAM0/MMvgLyLtKzQ/s320/DSCF0612-cath-b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298339792755455138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd797zic5I/AAAAAAAAAMk/IgA8DJI8LA8/s1600-h/DSCF0608-cath-b.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd797zic5I/AAAAAAAAAMk/IgA8DJI8LA8/s320/DSCF0608-cath-b.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298339790580773778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7-ChUqXI/AAAAAAAAAM8/ysB55tXBBSQ/s1600-h/DSCF0614-cath.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd7-ChUqXI/AAAAAAAAAM8/ysB55tXBBSQ/s320/DSCF0614-cath.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298339792383420786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I od frontu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8XiZL6JI/AAAAAAAAANM/ufDJU362Ag4/s1600-h/DSCF0629-sant-cath.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8XiZL6JI/AAAAAAAAANM/ufDJU362Ag4/s320/DSCF0629-sant-cath.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298340230435956882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8WhcS_WI/AAAAAAAAANE/uBM4QXG1fKU/s1600-h/DSCF0626-sant-cath.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8WhcS_WI/AAAAAAAAANE/uBM4QXG1fKU/s320/DSCF0626-sant-cath.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298340213000699234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W środku trwało nabożeństwo, jednak można było wejść i po cichu zrobić zdjęcia. Księża pozwalali nawet turystom wejść za ołtarz. Kadzielnica budzi respekt, podobnie jak organy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yR36KLI/AAAAAAAAANc/E2YrxxX7zIo/s1600-h/DSCF0637-kadzidlo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 312px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yR36KLI/AAAAAAAAANc/E2YrxxX7zIo/s320/DSCF0637-kadzidlo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298340689857882290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yveYyII/AAAAAAAAANs/hShePJropVE/s1600-h/DSCF0640-oko.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yveYyII/AAAAAAAAANs/hShePJropVE/s320/DSCF0640-oko.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298340697803901058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8ySC5onI/AAAAAAAAANk/hh3qpAIb57w/s1600-h/DSCF0639-oltarz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8ySC5onI/AAAAAAAAANk/hh3qpAIb57w/s320/DSCF0639-oltarz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298340689903985266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yZ-c42I/AAAAAAAAANU/v6xrlyweNRI/s1600-h/DSCF0634-cath-organy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 293px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yZ-c42I/AAAAAAAAANU/v6xrlyweNRI/s320/DSCF0634-cath-organy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298340692032807778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A pod ołtarzem można zobaczyć św. Jakuba:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yliPDxI/AAAAAAAAAN0/O6l883ZuXYo/s1600-h/DSCF0643-jakub.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd8yliPDxI/AAAAAAAAAN0/O6l883ZuXYo/s320/DSCF0643-jakub.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298340695135686418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Później wybraliśmy się do gadżeciarskiego interaktywnego muzeum miasta. Główną atrakcją były chyba pokazy trójwymiarowego kina na okularach różnej polaryzacji (nie pozwolono nam ich zabrać ze sobą i dopiero po wyjściu zaczęłam się zastanawiać, czy oni je w jakikolwiek sposób czyszczą po każdym używającym), światłowody i bajery z dotykowymi ekranami (np. ekran udający wodę, na którym można pisać palcem). Sympatyczne były też wyścigi na wózkach sprzężonych z ekranami (jedna osoba kieruje, dwie inne muszą obracać klocki, aby wózek na ekranie jechał, ciężkie zadanie). Natomiast mi najbardziej spodobał się ten gadżet:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-DJkTq0I/AAAAAAAAAOM/WeApr2aN9e0/s1600-h/DSCF0653-muzeum.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-DJkTq0I/AAAAAAAAAOM/WeApr2aN9e0/s320/DSCF0653-muzeum.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298342079197588290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oko dało się oszukać, ale flesz już nie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-C74hLgI/AAAAAAAAAOE/TijD8ssdZYQ/s1600-h/DSCF0656-muzeum.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-C74hLgI/AAAAAAAAAOE/TijD8ssdZYQ/s320/DSCF0656-muzeum.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298342075524263426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-C-wIZJI/AAAAAAAAAN8/j_KXVKqb2eE/s1600-h/DSCF0658-muzeum.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-C-wIZJI/AAAAAAAAAN8/j_KXVKqb2eE/s320/DSCF0658-muzeum.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298342076294390930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po wyjściu z muzeum rozdzieliliśmy się. Ja podreptałam zwiedzać, dotarłam m.in. na dawny targ:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-ps1Ll1I/AAAAAAAAAOs/AZHmc4h7adI/s1600-h/DSCF0678-targ.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-ps1Ll1I/AAAAAAAAAOs/AZHmc4h7adI/s320/DSCF0678-targ.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298342741498632018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-pplWySI/AAAAAAAAAOk/aEAXrDmBieI/s1600-h/DSCF0679-targ.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-pplWySI/AAAAAAAAAOk/aEAXrDmBieI/s320/DSCF0679-targ.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298342740626950434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I pod wydział filozofii:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-pWpDmsI/AAAAAAAAAOc/vxNiKWmuvEk/s1600-h/DSCF0683-filozofowie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-pWpDmsI/AAAAAAAAAOc/vxNiKWmuvEk/s320/DSCF0683-filozofowie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298342735542196930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na koniec trafiłam na małą panoramkę:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-pYueXhI/AAAAAAAAAOU/w_rYjao7SNo/s1600-h/DSCF0687-widoczek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd-pYueXhI/AAAAAAAAAOU/w_rYjao7SNo/s320/DSCF0687-widoczek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298342736101793298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak jak w nocy było mnóstwo imprezowiczów, tak w dzień można było - oprócz turystów - spotkać prawdziwych pielgrzymów, z przewieszonymi na skos sakwami, kijami do podpierania się w marszu i solidnych butach do chodzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koło 15 zebraliśmy się i po małym niezrozumieniu między grupami, według którego właściwie czasu się umówiliśmy na zbiórkę (różnica 1h między Pt i Es), ruszyliśmy do A Corunii. Teraz podróż była o wiele łatwiejsza, bo wiedzieliśmy, na kogo kiedy czekać i jak się skontaktować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3268430425991737702?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3268430425991737702/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/santiago-de-compostella.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3268430425991737702'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3268430425991737702'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/santiago-de-compostella.html' title='Santiago de Compostella'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYd1E7dfxVI/AAAAAAAAAL8/JFWc-tJNWDs/s72-c/DSCF0589-guess.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3672129243092878752</id><published>2009-01-30T23:17:00.001+01:00</published><updated>2009-02-03T01:20:55.292+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hiszpania'/><title type='text'>Jak to, Hiszpania?</title><content type='html'>Ktoś rzucił pomysł, może w środę, ktoś podłapał, ktoś podsłuchał i powiedział, że też chce jechać... Na kompletnie wariackich papierach. Łącznie 20 osób, 4 samochody (3 wynajęte, jedno własne auto Węgrów, którzy przy okazji zabrali też swojego ziomka, który akurat był na studiach w Santiago), dużo kilometrów, zakwaterowanie na półfristajlu, deszczowa prognoza, kompletne nieskoordynowane wariactwo, ale ktoś rzucił i jedziemy! Gwoli ścisłości: notkę tę piszę już po powrocie, więc nie jestem w stanie utrzymać teraz odpowiedniej atmosfery, ale mogę za to powiedzieć ważniejszą rzecz: mimo gorejącej nienawiści do sposobu realizacji tej koncepcji przed wyjazdem, po nim mogę tylko podziękować za wspaniały pomysł, bo było rewelacyjnie (choć ze względu na nieprzewidziane okoliczności stłuczkowo-wgnieceniowe zrobiło się trochę drogo, ale ja, skąpiec, tłumaczę sobie to skorzystaniem z funduszu na nieprzewidziane wypadki właśnie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plan początkowy był następujący: Porto -&gt; Santiago de Compostella -&gt; A Coruna -&gt; Pontevedro -&gt; Porto. Nie byliśmy tylko w Pontevedro, resztę udało się zrealizować. Dużo śmiechu, świetna atmosfera (dobrałyśmy się w samochód w pięć Polek), piękna pogoda (TAK!), przygoda...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dzieła!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3672129243092878752?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3672129243092878752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/jak-to-hiszpania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3672129243092878752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3672129243092878752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/jak-to-hiszpania.html' title='Jak to, Hiszpania?'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-1270431177299077037</id><published>2009-01-30T21:30:00.005+01:00</published><updated>2009-02-02T23:16:18.784+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='guimaraes'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Miasto Pamiątek przez wielkie Pa</title><content type='html'>W deszczu, bo jakżeby inaczej! Wydaje się, że ilość słońca na styczeń została wyczerpana, więc Guimaraes, położone mniej więcej godzinę drogi stąd, zwiedziliśmy w deszczu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miasto to jest uważane za kolebkę Portugalii (choć z ludzie z Porto uważają oczywiście, że to Porto jest kolebką, bo sama nazwa kraju pochodzi od połączonych nazw miast po dwóch stronach rzeki: Porto+Gaia), ale ze względu na deszcz nie dotarliśmy do ogromnego napisu na ścianie: "Aqui nasceu Portugal".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obejrzeliśmy za to pałac don Alfonso (jako całość niezbyt imponujący).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduZnq7JmI/AAAAAAAAAKU/motE2IKPcsc/s1600-h/DSCF0525-makatki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduZnq7JmI/AAAAAAAAAKU/motE2IKPcsc/s320/DSCF0525-makatki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298324873049482850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKTY5h4I/AAAAAAAAAJ0/6FBkd2y8Nk8/s1600-h/DSCF0541-kaplic.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKTY5h4I/AAAAAAAAAJ0/6FBkd2y8Nk8/s320/DSCF0541-kaplic.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298324609907132290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Szczególnie interesujące egzemplarze ze zbrojowni:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduK6DOJvI/AAAAAAAAAKM/coi0ge9KGZY/s1600-h/DSCF0526-ostrza.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduK6DOJvI/AAAAAAAAAKM/coi0ge9KGZY/s320/DSCF0526-ostrza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298324620285191922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKh6foFI/AAAAAAAAAKE/Ep_VM6RSD-8/s1600-h/DSCF0531-ostrze.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKh6foFI/AAAAAAAAAKE/Ep_VM6RSD-8/s320/DSCF0531-ostrze.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298324613806137426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Najpiękniejsza sala wewnątrz, której strop został zaprojektowany tak, aby przypominał łódź:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKd6NiMI/AAAAAAAAAJ8/-FbNIAuUTio/s1600-h/DSCF0534-sklepienie.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKd6NiMI/AAAAAAAAAJ8/-FbNIAuUTio/s320/DSCF0534-sklepienie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298324612731209922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I zabytkowa instalacja z epoki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKbxndCI/AAAAAAAAAJs/Wobyp82wj5c/s1600-h/DSCF0543-ruszt.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduKbxndCI/AAAAAAAAAJs/Wobyp82wj5c/s320/DSCF0543-ruszt.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298324612158288930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Może ktoś miałby ochotę na pamiątkę z Guimaraes?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduaFWfTVI/AAAAAAAAAKc/L-qE9bUB0xY/s1600-h/DSCF0546-pamiatki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduaFWfTVI/AAAAAAAAAKc/L-qE9bUB0xY/s320/DSCF0546-pamiatki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298324881016835410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Drugim punktem programu była wizyta na kasztelu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfXkBjNI/AAAAAAAAALE/QOsFIkod7Zc/s1600-h/DSCF0548-castelo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfXkBjNI/AAAAAAAAALE/QOsFIkod7Zc/s320/DSCF0548-castelo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326071316417746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kto nie wierzy w deszcz, niech uwierzy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfZZiQhI/AAAAAAAAAK8/Kf-09jWNiXM/s1600-h/DSCF0549-woda.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfZZiQhI/AAAAAAAAAK8/Kf-09jWNiXM/s320/DSCF0549-woda.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326071809294866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I znów wdrapywanko na górę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfYAzv1I/AAAAAAAAAK0/Mzj0Hcv9BUg/s1600-h/DSCF0550-castelo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfYAzv1I/AAAAAAAAAK0/Mzj0Hcv9BUg/s320/DSCF0550-castelo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326071437147986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfPeWs1I/AAAAAAAAAKs/JfS-IdL61aQ/s1600-h/DSCF0552-schody.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfPeWs1I/AAAAAAAAAKs/JfS-IdL61aQ/s320/DSCF0552-schody.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326069145154386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfHIHXgI/AAAAAAAAAKk/z_ClOHrCv8Y/s1600-h/DSCF0553-wiezyczka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdvfHIHXgI/AAAAAAAAAKk/z_ClOHrCv8Y/s320/DSCF0553-wiezyczka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326066904391170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A skoro już na górze, to warto obejrzeć widoczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdv0sbFhmI/AAAAAAAAALU/IpnzHbLqC60/s1600-h/DSCF0563-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdv0sbFhmI/AAAAAAAAALU/IpnzHbLqC60/s320/DSCF0563-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326437693326946" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdv0suLU1I/AAAAAAAAALM/MDu6CdK0xVk/s1600-h/DSCF0558-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdv0suLU1I/AAAAAAAAALM/MDu6CdK0xVk/s320/DSCF0558-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326437773398866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzecim i ostatnim punktem programu było przejście się po mieście, zjedzenie czegoś i czekanie na autobus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwIBV3U2I/AAAAAAAAALs/SGm5BIRRrNU/s1600-h/DSCF0575-wieza.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 280px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwIBV3U2I/AAAAAAAAALs/SGm5BIRRrNU/s320/DSCF0575-wieza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326769726083938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwH-kZ_3I/AAAAAAAAALk/pmZ5Bjx51uw/s1600-h/DSCF0581-wieza-noc.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwH-kZ_3I/AAAAAAAAALk/pmZ5Bjx51uw/s320/DSCF0581-wieza-noc.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326768981770098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwH3DZ5sI/AAAAAAAAALc/lIHIBUW05Og/s1600-h/DSCF0584-wieza-noc.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwH3DZ5sI/AAAAAAAAALc/lIHIBUW05Og/s320/DSCF0584-wieza-noc.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298326766964303554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe pamiątki można dostać nie tylko na zamku:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwXHBq63I/AAAAAAAAAL0/Dm0WYBgd54Y/s1600-h/DSCF0571-ryby.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdwXHBq63I/AAAAAAAAAL0/Dm0WYBgd54Y/s320/DSCF0571-ryby.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298327028950035314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ale spieszyliśmy się do Porto, bo jeszcze tego samego dnia ruszaliśmy do Hiszpanii!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-1270431177299077037?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/1270431177299077037/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/miasto-pamiatek-przez-wielkie-pa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1270431177299077037'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1270431177299077037'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/miasto-pamiatek-przez-wielkie-pa.html' title='Miasto Pamiątek przez wielkie Pa'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYduZnq7JmI/AAAAAAAAAKU/motE2IKPcsc/s72-c/DSCF0525-makatki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-2828698907254074889</id><published>2009-01-28T22:09:00.003+01:00</published><updated>2009-02-02T23:01:11.157+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Porto bangla!</title><content type='html'>W poniedziałek mieliśmy zaległą wycieczkę po Portu (kolejną z cyklu obowiązkowych), podczas której znów udało złapać trochę ładnej pogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku obczailiśmy księgarnię, która została obwołana najpiękniejszą w-prestiżowym-rankingu-The-Guardian. Osobiście jestem nieco sceptyczna, choć ogólnie klimat jest niezły. Jednak dobrali do tego wnętrza jakieś złe książki, zbyt kolorowe... Niestety, mam tylko same skandaliczne zdjęcia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdrj_qM7II/AAAAAAAAAI8/MHLEhL_CAYs/s1600-h/DSCF0401-ksiegarnia-front.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdrj_qM7II/AAAAAAAAAI8/MHLEhL_CAYs/s320/DSCF0401-ksiegarnia-front.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298321752752712834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdrkLYA7jI/AAAAAAAAAJE/X7iWhJLvjpA/s1600-h/DSCF0404-ksiegarnia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdrkLYA7jI/AAAAAAAAAJE/X7iWhJLvjpA/s320/DSCF0404-ksiegarnia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298321755897654834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdrkE1DwWI/AAAAAAAAAJM/DCmaV7P29qw/s1600-h/DSCF0407-ksiegarnia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdrkE1DwWI/AAAAAAAAAJM/DCmaV7P29qw/s320/DSCF0407-ksiegarnia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298321754140426594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po tym wdrapaliśmy się na Torre dos Clerigos, która znajduje się tuż przy Reitorii (70 m, najwyższy budynek w mieście, do tego położony na górce). Zatem kilka widoczków miasta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdn0af-wII/AAAAAAAAAHM/-CDzVjNBCr0/s1600-h/DSCF0417-widok-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdn0af-wII/AAAAAAAAAHM/-CDzVjNBCr0/s320/DSCF0417-widok-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298317636788994178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdn0QNErLI/AAAAAAAAAHE/Oa8N6Ey_UhU/s1600-h/DSCF0421-widok-tecza.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdn0QNErLI/AAAAAAAAAHE/Oa8N6Ey_UhU/s320/DSCF0421-widok-tecza.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298317634025335986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnp75m7FI/AAAAAAAAAG8/hd2GnY-fK1o/s1600-h/DSCF0422-widok.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnp75m7FI/AAAAAAAAAG8/hd2GnY-fK1o/s320/DSCF0422-widok.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298317456776293458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnp5OgILI/AAAAAAAAAG0/5MuCwbJVDsQ/s1600-h/DSCF0426-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnp5OgILI/AAAAAAAAAG0/5MuCwbJVDsQ/s320/DSCF0426-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298317456058622130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnp5gnZ7I/AAAAAAAAAGs/c1UCxopYigg/s1600-h/DSCF0434-porto-gaia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnp5gnZ7I/AAAAAAAAAGs/c1UCxopYigg/s320/DSCF0434-porto-gaia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298317456134596530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnpxobNKI/AAAAAAAAAGk/WLFEst6Ku4c/s1600-h/DSCF0435-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnpxobNKI/AAAAAAAAAGk/WLFEst6Ku4c/s320/DSCF0435-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298317454019867810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnpoZFXhI/AAAAAAAAAGc/dk4x0s2MkD8/s1600-h/DSCF0437-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdnpoZFXhI/AAAAAAAAAGc/dk4x0s2MkD8/s320/DSCF0437-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298317451539602962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Następnie stacja kolejowa Porto-Sao Bento, której ściany są pokryte imponującymi azulejos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdokL93vuI/AAAAAAAAAHU/aRkI97EujMQ/s1600-h/DSCF0453-saobento.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdokL93vuI/AAAAAAAAAHU/aRkI97EujMQ/s320/DSCF0453-saobento.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298318457521553122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdokTjTC5I/AAAAAAAAAHc/nMN6nJs1Y8s/s1600-h/DSCF0452-saobento.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdokTjTC5I/AAAAAAAAAHc/nMN6nJs1Y8s/s320/DSCF0452-saobento.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298318459557579666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wspomnijmy na biedne gołębie i mewy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdokabqwwI/AAAAAAAAAHk/mg3vnmKSxZU/s1600-h/DSCF0447-saobento.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdokabqwwI/AAAAAAAAAHk/mg3vnmKSxZU/s320/DSCF0447-saobento.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298318461404627714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Następnie udaliśmy się w kierunku katedry, tam zwiedziliśmy samo jej wnętrze i przykatedralny klasztor.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpJL9wfWI/AAAAAAAAAIM/aMleOmsAGwo/s1600-h/DSCF0465-katedra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpJL9wfWI/AAAAAAAAAIM/aMleOmsAGwo/s320/DSCF0465-katedra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319093176237410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpI86OBrI/AAAAAAAAAIE/kzSnDYnP7_8/s1600-h/DSCF0467-katedra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpI86OBrI/AAAAAAAAAIE/kzSnDYnP7_8/s320/DSCF0467-katedra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319089134864050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpI8TTLwI/AAAAAAAAAH8/GVHGMacozDk/s1600-h/DSCF0469-katedra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 278px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpI8TTLwI/AAAAAAAAAH8/GVHGMacozDk/s320/DSCF0469-katedra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319088971624194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpItNnA-I/AAAAAAAAAH0/r_pJr3E33WQ/s1600-h/DSCF0476-katedra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpItNnA-I/AAAAAAAAAH0/r_pJr3E33WQ/s320/DSCF0476-katedra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319084921226210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpIu8FrhI/AAAAAAAAAHs/Xg3xqUN0Ll4/s1600-h/DSCF0477-katedra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpIu8FrhI/AAAAAAAAAHs/Xg3xqUN0Ll4/s320/DSCF0477-katedra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319085384609298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpb7N8bGI/AAAAAAAAAIc/gLGkftWrncM/s1600-h/DSCF0462-katedra.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpb7N8bGI/AAAAAAAAAIc/gLGkftWrncM/s320/DSCF0462-katedra.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319415098240098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z katedry wyszliśmy w kierunku zachodzącego słońca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpb2jp1aI/AAAAAAAAAIk/AQoutFoISOQ/s1600-h/DSCF0491-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpb2jp1aI/AAAAAAAAAIk/AQoutFoISOQ/s320/DSCF0491-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319413847119266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na koniec wycieczki zwiedziliśmy Ribeirę, czyli przyrzeczną dzielnicę miasta. Ciekawostka: obecnie miasto sprzedaje przepiękne kamienice w tamtej części miasta (może niekoniecznie bezpiecznej), ale kupić mogą je tylko ci, którzy już tam mieszkali od kilku pokoleń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpcPUemsI/AAAAAAAAAI0/feG1l81Xc6U/s1600-h/DSCF0507-ribeira.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpcPUemsI/AAAAAAAAAI0/feG1l81Xc6U/s320/DSCF0507-ribeira.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319420494355138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpcBQhPhI/AAAAAAAAAIs/8zWP-H5CHEU/s1600-h/DSCF0503-ribeira.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpcBQhPhI/AAAAAAAAAIs/8zWP-H5CHEU/s320/DSCF0503-ribeira.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319416719654418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znad rzeki mieliśmy piękny widok na Gaię wieczorową porą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYds8sazgcI/AAAAAAAAAJk/4xuVY2259Zs/s1600-h/DSCF0510-gaia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYds8sazgcI/AAAAAAAAAJk/4xuVY2259Zs/s320/DSCF0510-gaia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298323276596216258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYds8jZjLpI/AAAAAAAAAJc/NoO8AutXZdk/s1600-h/DSCF0511-gaia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYds8jZjLpI/AAAAAAAAAJc/NoO8AutXZdk/s320/DSCF0511-gaia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298323274175032978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYds8T164BI/AAAAAAAAAJU/OGuwbDCrslI/s1600-h/DSCF0516-gaia.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYds8T164BI/AAAAAAAAAJU/OGuwbDCrslI/s320/DSCF0516-gaia.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298323269999058962" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I na deser: Bazar Bangla!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpb4qHjvI/AAAAAAAAAIU/NbM6nCYwRgw/s1600-h/DSCF0454-bazar-bangla.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdpb4qHjvI/AAAAAAAAAIU/NbM6nCYwRgw/s320/DSCF0454-bazar-bangla.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5298319414411103986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-2828698907254074889?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/2828698907254074889/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/porto-bangla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2828698907254074889'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2828698907254074889'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/porto-bangla.html' title='Porto bangla!'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SYdrj_qM7II/AAAAAAAAAI8/MHLEhL_CAYs/s72-c/DSCF0401-ksiegarnia-front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-445353175276648772</id><published>2009-01-28T01:37:00.005+01:00</published><updated>2009-01-28T01:56:23.797+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jedzenie'/><title type='text'>Fasolowe bobki</title><content type='html'>Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad portugalską kuchnią. Albo mam jak dotąd niezwykłego pecha, albo mam jakieś zbytnio wygórowane wymagania. Zwykle jadamy obiady (almoco) w stołówce na campusie. Żeby dostać posiłek, najpierw trzeba przedrzeć się przez automat płatniczy po portugalsku:&lt;br /&gt;1. Spośród czterech obco brzmiących opcji wybrać właściwą (kombinacje student-pracownik i obiad-kolacja, bo tu też jest zwyczaj jadania ciepłych kolacji).&lt;br /&gt;2. Spośród czterech propozycji dań (słownictwo specjalistyczne) wybrać tą, która grozi stosunkowo najmniejszym rozczarowaniem: ryba, mięso, wege i "dieta".&lt;br /&gt;3. Pobrać przy tacociągu bułę, deser, zupę i drugie danie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykładowy obiad (a będąc precyzyjnym, dwa bliźniacze obiady) wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX-pE46oMGI/AAAAAAAAAGM/wZAX1RwxGSQ/s1600-h/08.SemLetni-0153-bobki1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 256px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX-pE46oMGI/AAAAAAAAAGM/wZAX1RwxGSQ/s320/08.SemLetni-0153-bobki1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296137588273852514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zupa jest jednako codziennie paskudna, po prostu jakieś nieokreślone jarzyny zmielone i nieprzyprawione, posolona jest znacznie lepsza, ale ogólnie w stołówce mają chyba jakiś nieokreślony opór przed przyprawami. Zupa chyba jest różna, bo jednego dnia można znaleźć dwa groszki, innego jedną fasolkę, ale i tak smakuje i wygląda tak samo (nijako).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie danie - to zależy. Jeśli ma się szczęście, można na drugim daniu wyjść całkiem nieźle. Na razie szczęście nie bardzo się mnie trzyma. Jako surówka zwykle jest sałata (choć pani za ladą za każdym razem pyta, czy "com salada", ale nie mam śmiałości odpowiedzieć "nao" w obawie przed dalszą konwersacją i mówię, że tak; więc nie wiem, jaka jest alternatywa). Można trafić na różne dania - ryba raz dobra, raz zła, mięso chyba gorsze niż lepsze, poza tym nie wiem, co oznaczają ich mięsne nazwy; ryż, makaron, ziemniaki; choć ziemniaki mogą się też pojawić zamiast surówki do ryby z ryżem... Deser daje radę - np. taka karmelowa pianka, mus czekoladowy, surówka z owoców, zdechłe pieczone jabłko, banan, pomarańcza, ciacho cynamonowe lub inne, ogólnie fajnie.&lt;br /&gt;A ostatnio na ten przykład w odruchu desperacji (mięso złe, ryba zła, diety się boję) wykupiłam obiad wegetariański, obstawiając, że kuleczki z fasoli (bolinhas de feijao) nie mogą być aż takie złe. No nie były, ale wyglądały jak kupa i zdecydowanie brakło im przypraw.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX-pE2eqZxI/AAAAAAAAAGU/FsJ7gbUMAKo/s1600-h/08.SemLetni-0154-bobki2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 256px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX-pE2eqZxI/AAAAAAAAAGU/FsJ7gbUMAKo/s320/08.SemLetni-0154-bobki2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296137587619686162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, talerze mają malownicze - z logiem uniwersytetu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-445353175276648772?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/445353175276648772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/fasolowe-bobki.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/445353175276648772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/445353175276648772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/fasolowe-bobki.html' title='Fasolowe bobki'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX-pE46oMGI/AAAAAAAAAGM/wZAX1RwxGSQ/s72-c/08.SemLetni-0153-bobki1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4864178081602029286</id><published>2009-01-26T01:45:00.004+01:00</published><updated>2009-01-26T01:49:15.865+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Ołtarzyk dla Chico</title><content type='html'>Rzut oka na stół przypomniał mi o jeszcze jednej rzeczy. W sobotnim zakuposzale, oprócz 6 par skarpetek i kleju do butów udało mi się dostać jedną z moich przenajulubieńszych płyt za śmieszną cenę niecałych 12 euro. Stoi teraz na honorowym miejscu i radośnie o sobie przypomina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX0IJZF3_0I/AAAAAAAAAGE/_1bvzBEsBPo/s1600-h/DSCF0351-chico.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX0IJZF3_0I/AAAAAAAAAGE/_1bvzBEsBPo/s320/DSCF0351-chico.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295397694304943938" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4864178081602029286?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4864178081602029286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/otarzyk-dla-chico.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4864178081602029286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4864178081602029286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/otarzyk-dla-chico.html' title='Ołtarzyk dla Chico'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX0IJZF3_0I/AAAAAAAAAGE/_1bvzBEsBPo/s72-c/DSCF0351-chico.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-7438684015652273858</id><published>2009-01-26T01:21:00.004+01:00</published><updated>2009-01-26T01:45:12.925+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Włącz internet, żeby mieć internet</title><content type='html'>Więc okazało się, że jednak można! Potrzeba było tylko: dostać się na stronę UPorto, znaleźć podstronę o konfiguracji sieci, ściągnąć i zainstalować certyfikat Rektoratu UP, zainstalować program do korzystania z szyfrowanych sieci, skonfigurować go i dopiero na końcu użyć instrukcji, jakie dostaliśmy na kartkach. Udało się tylko dzięki pomocy zaprzyjaźnionych Czeszek, które wcześniej otrzymały dostęp i miały ustawioną sieć przez informatyków z rektoratu. Zastanawiam się tylko, czy nie da się dojść do netu jakoś prościej, a przede wszystkim nie zezwalając-systemowi-windows-na-zarządzanie-dostępem-do-sieci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z radości prawie spaliłam grzałkę; czy skutecznie, to się okaże. Gniazdka są tu nieco inne niż w Polszy, bo mają dwa dodatkowe wystające z pobocznicy kontaktu noski, w położeniu o 90 stopni w stosunku do dziur na bolce wtyczki. W wtyczce od grzałki wychamrałam nożem dwa ząbki, ale i tak ciężko chodzi, więc zwykle jest na stałe włączona do listwy, a operuję tylko prądem na listwie, bo łatwiej wchodzi i wychodzi z gniazdka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX0HauQpUgI/AAAAAAAAAF8/4SyOgwv6-yY/s1600-h/DSCF0350-grzalka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX0HauQpUgI/AAAAAAAAAF8/4SyOgwv6-yY/s320/DSCF0350-grzalka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295396892533412354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A teraz w euforycznym narkomańskim uniesieniu podłączyłam laptop, włożyłam listwę do prądu i szczęśliwa zasiadłam do sieci; dobrze, że po chwili wpadło mi do głowy, że można by wypić herbatę. Grzałka była coś dziwnie różowa, ale na szczęście cały kabel był w zasięgu wzroku, więc skojarzyłam, co się dzieje. Na razie ostyga w powietrzu, bo brzydko syczała, gdy próbowałam ostudzić ją wodą, zobaczymy, czy jeszcze działa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ogólnie chyba był to dzień pomyślnie zakończonych kłopotów: radosny pan ochroniarz (niestety nie nasz lokalny ulubieniec Adriano) pomógł naprawić zamek od drzwi, Eva uratowała internet, grzałka chyba jeszcze działa. Oby jutro nie padało, bo inaczej będę musiała testować siłę kleju do gumy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-7438684015652273858?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/7438684015652273858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/wcz-internet-eby-mie-internet.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7438684015652273858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7438684015652273858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/wcz-internet-eby-mie-internet.html' title='Włącz internet, żeby mieć internet'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SX0HauQpUgI/AAAAAAAAAF8/4SyOgwv6-yY/s72-c/DSCF0350-grzalka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4173388232431873692</id><published>2009-01-25T18:17:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:23:29.213+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><title type='text'>Inauguracja</title><content type='html'>Tak naprawdę to wszystkie posty wrzuciłam dopiero teraz. Siedzę właśnie w centrum handlowym, gdzie mają otwarty internet o dopuszczalnej prędkości. Ma ono tę przewagę nad pobliskimi placykami, że jest zamknięte, nie pada w nim, mogę sobie usiąść wygodnie na miękkim, jest w środku w miarę ciepło, znajduje się jakieś 10 minut bliżej domu i nie ma w nim zbyt wielu żuli. A ponieważ tak samo nie ma prądu do użycia, więc wybór wydaje się oczywisty. Daty przy poprzednich postach to mniej więcej daty zrobienia zdjęć. Długie relacje pisałam w miarę na bieżąco wtedy, te krótkie pościemniałam teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z internetem w ogóle jest ciekawie - niby jest centralna bezprzewodowa sieć uniwersytecka i w piątek nawet dali nam do niej hasła i loginy, ale jakby zapomnieli przy tym uaktywnić kont - więc mimo złudnego poczucia bliskości sieci, wciąż nie możemy się do niej dostać (przy czym teraz jest to z ich strony szczególnie okrutne). Chyba że chcemy sobie podejść na wydział (który na szczęście jest tuż obok), wtedy możemy siedzieć w salkach komputerowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro kolejne zwiedzanie, więc pewnie znowu pojawi się coś do opowiedzenia. Ale kiedy to wrzucę, nie wiem (centrum handlowe niby jest czynne do 23...).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4173388232431873692?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4173388232431873692/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/inauguracja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4173388232431873692'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4173388232431873692'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/inauguracja.html' title='Inauguracja'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-1560896062944829805</id><published>2009-01-24T23:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:31:41.397+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='barbosa'/><title type='text'>Barbosa (1)</title><content type='html'>Tata miał rację. Tu wszyscy nazywają się Barbosa. Trzy egzemplarze już przegapiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyeclX-iQI/AAAAAAAAAF0/0xGGKYTFHdM/s1600-h/DSCF0344-barbosa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyeclX-iQI/AAAAAAAAAF0/0xGGKYTFHdM/s320/DSCF0344-barbosa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295281475787065602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyecVvsAzI/AAAAAAAAAFs/5zXm9JRpaAs/s1600-h/08.SemLetni-0152-barbosa.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 256px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyecVvsAzI/AAAAAAAAAFs/5zXm9JRpaAs/s320/08.SemLetni-0152-barbosa.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295281471591547698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-1560896062944829805?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/1560896062944829805/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/barbosa-1.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1560896062944829805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1560896062944829805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/barbosa-1.html' title='Barbosa (1)'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyeclX-iQI/AAAAAAAAAF0/0xGGKYTFHdM/s72-c/DSCF0344-barbosa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-2381191429861842272</id><published>2009-01-24T16:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:31:25.017+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><title type='text'>W poszukiwaniu butów</title><content type='html'>Na dłuższą metę taśma izolacyjna nie daje rady, poza tym wygląda haniebnie. Sobotę poświęciłam na szukanie nowych butów. Śmiesznie - w sklepach bucianych większość asortymentu wystawia się za szybą na wystawie, wewnątrz właściwie tylko prosi się o konkretną parę i rozmiar (co wystawia na próbę moją nikłą znajomość portugalskiego). Chodziłam cały dzień i namierzyłam jedną parę, teraz tylko zastanawiam się, czy to obciach, czy nie. Na szczęście pogoda była przepiękna, więc przy okazji zwiedziłam sobie centrum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXydwc2KXqI/AAAAAAAAAFk/ck6awl4BDVw/s1600-h/DSCF0343-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXydwc2KXqI/AAAAAAAAAFk/ck6awl4BDVw/s320/DSCF0343-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295280717583507106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Na nocne zdjęcia nie starczyło mi odwagi, bo chodziłam sama - żałuję, ale będzie jeszcze okazja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-2381191429861842272?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/2381191429861842272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/w-poszukiwaniu-butw.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2381191429861842272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2381191429861842272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/w-poszukiwaniu-butw.html' title='W poszukiwaniu butów'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXydwc2KXqI/AAAAAAAAAFk/ck6awl4BDVw/s72-c/DSCF0343-porto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-7465740893982190539</id><published>2009-01-24T11:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:30:56.294+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><title type='text'>Prawie jak w domu</title><content type='html'>Palacio de Cristal. Poczułam się całkiem jak koło domu. Tym bardziej, że widzę go z okna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXycsC_YGmI/AAAAAAAAAFc/sRXq6Y7HePc/s1600-h/DSCF0339-arena.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXycsC_YGmI/AAAAAAAAAFc/sRXq6Y7HePc/s320/DSCF0339-arena.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295279542411729506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-7465740893982190539?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/7465740893982190539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/prawie-jak-w-domu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7465740893982190539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/7465740893982190539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/prawie-jak-w-domu.html' title='Prawie jak w domu'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXycsC_YGmI/AAAAAAAAAFc/sRXq6Y7HePc/s72-c/DSCF0339-arena.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-1050042667078275260</id><published>2009-01-23T19:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:30:39.635+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wino'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><title type='text'>Katakumby i porto</title><content type='html'>Kościół pw. św. Franciszka - co prawda w samym kościele fotografowanie zabronione, ale w katakumbach nie byli aż tak restrykcyjni:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqmZqkRI/AAAAAAAAAE8/i4DkNnxMy88/s1600-h/DSCF0316-trumny.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqmZqkRI/AAAAAAAAAE8/i4DkNnxMy88/s320/DSCF0316-trumny.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295278418045866258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqLTGPPI/AAAAAAAAAE0/bnrCsTIFOxM/s1600-h/DSCF0313-czaszki.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqLTGPPI/AAAAAAAAAE0/bnrCsTIFOxM/s320/DSCF0313-czaszki.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295278410770562290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sam kościół zresztą warto zguglać, bo jest wręcz nieziemski (wyłączywszy fakt, że puszczają wewnątrz chorały gregoriańskie, co prawda klimatyczne, ale Z TAŚMY).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później zwiedziliśmy piwnice winiarni Calem na Ribeirze i zakończyliśmy oficjalną część wieczoru testowaniem wina (w winiarni po 7,44, w supermarkecie 4,80; ale i tak wyśmienite).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybrOocFmI/AAAAAAAAAFU/_J1ZE43rfqA/s1600-h/DSCF0333-calem3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybrOocFmI/AAAAAAAAAFU/_J1ZE43rfqA/s320/DSCF0333-calem3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295278428845250146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqzsRTRI/AAAAAAAAAFM/M_CUJjeSKBk/s1600-h/DSCF0329-calem2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqzsRTRI/AAAAAAAAAFM/M_CUJjeSKBk/s320/DSCF0329-calem2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295278421613563154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqtTtHwI/AAAAAAAAAFE/o6MZfKyFZEE/s1600-h/DSCF0328-calem1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqtTtHwI/AAAAAAAAAFE/o6MZfKyFZEE/s320/DSCF0328-calem1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295278419899916034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-1050042667078275260?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/1050042667078275260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/katakumby-i-porto.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1050042667078275260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/1050042667078275260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/katakumby-i-porto.html' title='Katakumby i porto'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXybqmZqkRI/AAAAAAAAAE8/i4DkNnxMy88/s72-c/DSCF0316-trumny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3939988889876084564</id><published>2009-01-22T23:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:30:22.359+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akademik'/><title type='text'>Patriotyzm</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXya7Qy3utI/AAAAAAAAAEs/ihH1wRXMgKg/s1600-h/DSCF0306-patriotyzm.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXya7Qy3utI/AAAAAAAAAEs/ihH1wRXMgKg/s320/DSCF0306-patriotyzm.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295277604792154834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3939988889876084564?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3939988889876084564/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/patriotyzm.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3939988889876084564'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3939988889876084564'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/patriotyzm.html' title='Patriotyzm'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXya7Qy3utI/AAAAAAAAAEs/ihH1wRXMgKg/s72-c/DSCF0306-patriotyzm.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-3395705248074825144</id><published>2009-01-22T20:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:30:02.951+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Szewska pasja</title><content type='html'>Gdy jedziesz gdzieś daleko, gdzie ciągle pada i ze względu na limity wagi zabierasz tylko swoją niezawodną ulubioną parę niezniszczalnych butów, nie zapomnij sprawdzić, czy przypadkiem od zbyt długiego noszenia nie starły się im podeszwy do kompletnego ultrawodochłonnego podeszwianego mięsa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A nawet jeśli, to zawsze możesz kupić w Lidlu taśmę izolacyjną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyaRVsRwWI/AAAAAAAAAEk/zc5wqFPY-EQ/s1600-h/DSCF0305-buty.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyaRVsRwWI/AAAAAAAAAEk/zc5wqFPY-EQ/s320/DSCF0305-buty.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295276884552171874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-3395705248074825144?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/3395705248074825144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/szewska-pasja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3395705248074825144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/3395705248074825144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/szewska-pasja.html' title='Szewska pasja'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyaRVsRwWI/AAAAAAAAAEk/zc5wqFPY-EQ/s72-c/DSCF0305-buty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-679801455091748417</id><published>2009-01-22T09:30:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:29:13.485+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><title type='text'>Nie martw się, jutro będzie słońce</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyZfiLs7uI/AAAAAAAAAEc/b3Mky1CcluE/s1600-h/DSCF0300-pada.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 239px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyZfiLs7uI/AAAAAAAAAEc/b3Mky1CcluE/s320/DSCF0300-pada.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295276028911742690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Istotnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-679801455091748417?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/679801455091748417/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/nie-martw-si-jutro-bdzie-soce.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/679801455091748417'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/679801455091748417'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/nie-martw-si-jutro-bdzie-soce.html' title='&lt;i&gt;Nie martw się, jutro będzie słońce&lt;/i&gt;'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyZfiLs7uI/AAAAAAAAAEc/b3Mky1CcluE/s72-c/DSCF0300-pada.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-199349976381780559</id><published>2009-01-21T19:00:00.000+01:00</published><updated>2009-02-03T00:37:38.846+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='astronomia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Astronomia</title><content type='html'>Nieopodal naszej części kampusu jest, jak się okazało, planetarium i centrum astrofizyczne UP:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqyYAdqI/AAAAAAAAAEU/V1n_EkPFvRs/s1600-h/DSCF0292-planetario-d.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 301px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqyYAdqI/AAAAAAAAAEU/V1n_EkPFvRs/s320/DSCF0292-planetario-d.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295275122725254818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYp1VI2iI/AAAAAAAAAD0/ylkQIpUDtMg/s1600-h/DSCF0285-planetario.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYp1VI2iI/AAAAAAAAAD0/ylkQIpUDtMg/s320/DSCF0285-planetario.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295275106338658850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Są położone przy skrzyżowaniu ul. Gwiazd i ul. Wszechświata:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqOCnDhI/AAAAAAAAAD8/5RZkUzR6hXE/s1600-h/DSCF0287-estrelas-universo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqOCnDhI/AAAAAAAAAD8/5RZkUzR6hXE/s320/DSCF0287-estrelas-universo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295275112971832850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ul. Wszechświata jest szczególnie imponująca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqjABdhI/AAAAAAAAAEM/M07wgnV2TZ8/s1600-h/DSCF0289-universo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqjABdhI/AAAAAAAAAEM/M07wgnV2TZ8/s320/DSCF0289-universo.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295275118598125074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Smaczek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqT_29qI/AAAAAAAAAEE/Ho88_LpoFXg/s1600-h/DSCF0288-bombeiros.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqT_29qI/AAAAAAAAAEE/Ho88_LpoFXg/s320/DSCF0288-bombeiros.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295275114570905250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-199349976381780559?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/199349976381780559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/astronomia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/199349976381780559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/199349976381780559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/astronomia.html' title='Astronomia'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyYqyYAdqI/AAAAAAAAAEU/V1n_EkPFvRs/s72-c/DSCF0292-planetario-d.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-282834369529315569</id><published>2009-01-21T16:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:28:33.422+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><title type='text'>Kampus Uni Porto</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyXvUEn2XI/AAAAAAAAADs/i4mKtPGZ-aU/s1600-h/DSCF0280-campus1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 219px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyXvUEn2XI/AAAAAAAAADs/i4mKtPGZ-aU/s320/DSCF0280-campus1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295274100978604402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Widok z miejsca tuż przy wejściu głównym. Po prawej Faculdade de Letras, gdzie mamy zajęcia. W tle nasz akademik.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-282834369529315569?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/282834369529315569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/kampus-uni-porto.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/282834369529315569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/282834369529315569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/kampus-uni-porto.html' title='Kampus Uni Porto'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyXvUEn2XI/AAAAAAAAADs/i4mKtPGZ-aU/s72-c/DSCF0280-campus1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-6526665225171785434</id><published>2009-01-20T22:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:28:09.948+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Na pamiątkę</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyXIj6qyEI/AAAAAAAAADk/c_JavEivjq0/s1600-h/DSCF0255-toiletpaper.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyXIj6qyEI/AAAAAAAAADk/c_JavEivjq0/s320/DSCF0255-toiletpaper.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295273435216922690" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wysupłałabym 4 eury, ale nie wiem, na który się zdecydować...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-6526665225171785434?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/6526665225171785434/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/na-pamitk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/6526665225171785434'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/6526665225171785434'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/na-pamitk.html' title='Na pamiątkę'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyXIj6qyEI/AAAAAAAAADk/c_JavEivjq0/s72-c/DSCF0255-toiletpaper.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-2805816242145809252</id><published>2009-01-20T10:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:27:51.001+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akademik'/><title type='text'>Z okna akademika</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWqZC1x9I/AAAAAAAAADU/PgKWmwMrnz8/s1600-h/DSCF0244-pano-okno.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWqZC1x9I/AAAAAAAAADU/PgKWmwMrnz8/s320/DSCF0244-pano-okno.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295272916902332370" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWqMHP2DI/AAAAAAAAADM/hhF6LczHeC8/s1600-h/DSCF0241-pano4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWqMHP2DI/AAAAAAAAADM/hhF6LczHeC8/s320/DSCF0241-pano4.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295272913431156786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWVC1AywI/AAAAAAAAADE/r-2NeT9XR-s/s1600-h/DSCF0243-pano5.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWVC1AywI/AAAAAAAAADE/r-2NeT9XR-s/s320/DSCF0243-pano5.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295272550161500930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWUmCO-TI/AAAAAAAAAC8/m408FiCnx9w/s1600-h/DSCF0240-pano3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWUmCO-TI/AAAAAAAAAC8/m408FiCnx9w/s320/DSCF0240-pano3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295272542432327986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWUhtvoJI/AAAAAAAAAC0/LsmG6fBjXDg/s1600-h/DSCF0239-pano2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWUhtvoJI/AAAAAAAAAC0/LsmG6fBjXDg/s320/DSCF0239-pano2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295272541272645778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWUqqsHVI/AAAAAAAAACs/H44h8-RORto/s1600-h/DSCF0238-pano1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWUqqsHVI/AAAAAAAAACs/H44h8-RORto/s320/DSCF0238-pano1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295272543675751762" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWURgwPzI/AAAAAAAAACk/--uo21fihHI/s1600-h/DSCF0236-palma.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWURgwPzI/AAAAAAAAACk/--uo21fihHI/s320/DSCF0236-palma.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295272536923193138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-2805816242145809252?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/2805816242145809252/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/z-okna-akademika.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2805816242145809252'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/2805816242145809252'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/z-okna-akademika.html' title='Z okna akademika'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyWqZC1x9I/AAAAAAAAADU/PgKWmwMrnz8/s72-c/DSCF0244-pano-okno.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-8436225991645558479</id><published>2009-01-19T21:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:27:18.399+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='widoki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><title type='text'>Rzut oka na Porto</title><content type='html'>Dzisiejszy dzień mijał pod hasłem: "Porto jest fajne". Najpierw zostałam zasponsorowana śniadaniem, potem zauroczona zabudową Porto. Generalne uwagi: wszyscy tutejsi są maksymalnie mega życzliwi i spokojni, a poza tym w większości całkiem nieźle mówią po angielsku, więc komunikacja daje radę. Po teście wstępnym wypuściłyśmy się na miasto, ja trochę marudząca, bo głodna, ale ogólnie widoki rekompensowały wysiłek. Kilka w miarę reprezentatywnych zdjątek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTf5LsFWI/AAAAAAAAABU/wprOByMkhPs/s1600-h/DSCF0217-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTf5LsFWI/AAAAAAAAABU/wprOByMkhPs/s320/DSCF0217-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295269438015935842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTfZwQQXI/AAAAAAAAABM/MnpK1jTU0Ro/s1600-h/DSCF0210-porto2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTfZwQQXI/AAAAAAAAABM/MnpK1jTU0Ro/s320/DSCF0210-porto2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295269429579366770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTfJSOLhI/AAAAAAAAABE/pzeQRyJB9LE/s1600-h/DSCF0209-porto1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTfJSOLhI/AAAAAAAAABE/pzeQRyJB9LE/s320/DSCF0209-porto1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295269425158434322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZfPzPZI/AAAAAAAAACE/WYEGnrv6vJQ/s1600-h/DSCF0233-ponteluiz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZfPzPZI/AAAAAAAAACE/WYEGnrv6vJQ/s320/DSCF0233-ponteluiz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295270427486272914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZeY_Z7I/AAAAAAAAAB8/tLBK0I9ND-0/s1600-h/DSCF0231-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZeY_Z7I/AAAAAAAAAB8/tLBK0I9ND-0/s320/DSCF0231-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295270427256383410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZHnRK5I/AAAAAAAAABs/4XDOUlTkj58/s1600-h/DSCF0226-porto.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZHnRK5I/AAAAAAAAABs/4XDOUlTkj58/s320/DSCF0226-porto.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295270421142252434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak widać na pierwszych zdjęciach, udało nam się nawet złapać trochę słonka. Kolejna uwaga: na mapie Porto zdecydowanie powinni zaznaczać poziomice, bo część uliczek przypominała podejście na Gęsią Szyję, tyle że po mokrych kocich łbach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O 15 miało być zwiedzanie, ale potwornie lało, więc zostało przełożone na nieokreślone "później w tym tygodniu". W międzyczasie obczaiłam więc połączenie z jednego z punktów publicznego WiFi, które mamy zaznaczone na magicznych mapach, jakie dostaliśmy od UniPorto z okazji rozpoczęcia kursu językowego. Rezultat: daje radę. Potem mieliśmy małe spotkanie przy piwie z resztą erasmusów, biorących udział w EILC; po jakichś dwóch godzinkach ruszyliśmy na łowy w poszukiwaniu supermarketu. Polecany "najtańszy" nie wiem, czy był dobrym wyborem -- wolę chyba zapłacić trochę więcej, ale mieć lepszy towar i większy wybór. Choć nie jest najgorzej, tylko szynka jest jakaś badziewna, do tego stopnia, że przemyśliwuję, jak by się można jej bezboleśnie pozbyć. Ale pieczywo smaczne, masło i sery też. Na półce czeka słoik czerwonej fasolki w przerażającej cenie ok. 50 centów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro wyniki podziału na grupy, gdzie nie trafię, będzie dobrze. Wydaje się, że popołudnia będziemy mieli wolne; zajęcia są chyba w budynku tuż obok akademika, więc o tyle fajnie, że blisko. Na razie musimy zawalczyć o dostęp do uniwersyteckiego WiFi, podejrzewam, że kiedy ta notka się już ukaże, do dostęp siłą rzeczy będę miała. W najgorszej opcji wybiorę się na pobliski placyk z darmowym WiFim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smaczki:&lt;br /&gt;- wieszak!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTf3KMRyI/AAAAAAAAABc/YMP-EWhP424/s1600-h/DSCF0221-wieszak.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTf3KMRyI/AAAAAAAAABc/YMP-EWhP424/s320/DSCF0221-wieszak.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295269437472786210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- całkiem jak w ojczyźnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTgoe1qSI/AAAAAAAAABk/-5a-9Y0FKl4/s1600-h/DSCF0223-brdel.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTgoe1qSI/AAAAAAAAABk/-5a-9Y0FKl4/s320/DSCF0223-brdel.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295269450712721698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- pomnik sześcianu plus kamieniczki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyU4RhrOjI/AAAAAAAAACc/saAe3debISM/s1600-h/DSCF0235-szescian2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyU4RhrOjI/AAAAAAAAACc/saAe3debISM/s320/DSCF0235-szescian2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295270956379093554" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyU4beHn2I/AAAAAAAAACU/N2UZfGl30Y8/s1600-h/DSCF0234-szescian.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyU4beHn2I/AAAAAAAAACU/N2UZfGl30Y8/s320/DSCF0234-szescian.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295270959048531810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- dziwny święty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZSKGwVI/AAAAAAAAACM/0_1fequHXJs/s1600-h/DSCF0234-estatua.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZSKGwVI/AAAAAAAAACM/0_1fequHXJs/s320/DSCF0234-estatua.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295270423972725074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- metro:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZZ0iEYI/AAAAAAAAAB0/12SX8qu-PmE/s1600-h/DSCF0227-metro.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyUZZ0iEYI/AAAAAAAAAB0/12SX8qu-PmE/s320/DSCF0227-metro.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295270426029724034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-8436225991645558479?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/8436225991645558479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/rzut-oka-na-porto.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8436225991645558479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/8436225991645558479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/rzut-oka-na-porto.html' title='Rzut oka na Porto'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyTf5LsFWI/AAAAAAAAABU/wprOByMkhPs/s72-c/DSCF0217-porto.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-127239217780188523.post-4428503340633648097</id><published>2009-01-18T21:00:00.000+01:00</published><updated>2009-01-25T18:26:48.470+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='smaczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lizbona'/><title type='text'>Dzień pierwszy: Lizbona</title><content type='html'>Pierwsza podróż samolotem za mną. Modliłam się tylko przy większych turbulencjach, reszta właściwie całkiem mi się podobała, zważywszy szczególnie na to, że ponieważ za oknem było widać tylko chmury (choć z góry), przespałam prawie całą podróż; tylko raz widziałam skrawek jakiegoś wybrzeża, ale musiałabym znać trasę, żeby wiedzieć, w którym miejscu przecinaliśmy Morze Śródziemne. Wciąż w fazie "nie włączać elektroniki", nie zrobiłam ani jednego zdjęcia, ale też nie bardzo było co fotografować. Ciekawostka: główne komunikaty w samolocie na trasie Berlin-Lizbona nadawane były w trzech językach (z taśmy): angielskim, niemieckim i - uwaga - polskim! Komunikat po portugalsku pojawił się tylko raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przyjeździe pierwszą niespodzianką - mimo wszystko - był fakt, że tu wszyscy mówią po portugalsku! Miłe uczucie. Po drugie - ostrzegali mnie i muszę potwierdzić, że to prawda: tutaj non stop pada, a jak nie pada, to jest wilgotno jak diabli. Ale mimo wszystko, jest ciepło -- taki nasz marzec lub kwiecień, 10-15 stopni, więc polar i kurtka przeciwdeszczowa wystarcza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani w informacji powiedziała mi, że nie mam się wlec na stację początkową linii kolejowej (Lisboa Sta-Apolonia), tylko iść od razu na Lisboa-Oriente, na której i tak pociąg się zatrzyma, a jest dwa razy bliżej. Dowlokłam się na autobus, kupiłam bilet, dojechałam i okazało się, że to jakaś straszna kupa, bo stacja jest bliższa klimatowi stacji Poznań-Dębiec niż Wrocław-Główny. Nie było nawet gdzie zostawić bagażu, a pociąg do Porto uciekł mi i następny był dopiero za 4 godziny. Więc najpierw powlokłam się kupić bilet (Euro 26 zadziałało bardziej niż ISIC), potem coś jeść; panie w restauracji nie bardzo zdaje się rozumiały po angielsku, co jak widzę dzisiaj, jest raczej zastanawiające, jakoś się dogadałyśmy, choć zamiast czegoś na ciepło dostałam bagietkę z tuńczykiem, jajkiem i oliwkami. Ale była pyszna i w miarę tania, poza tym się najadłam, więc nie narzekam aż tak bardzo. Trzy razy podchodziłam do wyprawy do ichniego Tesco po zapasy, ale 30 kg na grzbiecie skutecznie mnie od tego powstrzymywało. W końcu jak się już okazało, że czas koszmarnie wolno leci, powiedziałam sobie, że się nie dam aż tak łatwo i pójdę zobaczyć najbliższą okolicę. Do oceanarium nie chciałam iść, ale poszłam sobie posiedzieć nad brzeg Tagu. Mają tam całkiem ładne nabrzeże, zrobione z okazji Expo (rzut oka od strony rzeki):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyPdepO0WI/AAAAAAAAAAU/xONDXCgHDOM/s1600-h/DSCF0198-chyzwarflagi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyPdepO0WI/AAAAAAAAAAU/xONDXCgHDOM/s320/DSCF0198-chyzwarflagi.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295264998485840226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jest i polska flaga:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyO5WRkm_I/AAAAAAAAAAM/GswxraufCOs/s1600-h/polska.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyO5WRkm_I/AAAAAAAAAAM/GswxraufCOs/s320/polska.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295264377763830770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nad rzeką zagadał do mnie jakiś śniady pan, odpowiedziałam, że nie gadam po ichniemu, ale przełączył się na angielski (widać informacja o tym, ile kosztuje wynajęcie roweru była tak istotna). Okazało się, że jest z Brazylii. z Amazonii, i bardzo pytał o Karola Wojtyłę i Wadowice. Zimno było i mokro, więc rozmowa nie trwała jakoś mega długo, ale i tak trwała o wiele dłużej niż w Polszy. W każdym razie Brazylijczyk Fernando pożegnał się i poszedł, ja posiedziałam jeszcze i porobiłam zdjęcia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyP4wNGFAI/AAAAAAAAAAc/vHeBUaN9O5g/s1600-h/DSCF0195-woda.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyP4wNGFAI/AAAAAAAAAAc/vHeBUaN9O5g/s320/DSCF0195-woda.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295265467056133122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;po czym powlokłam się z powrotem na stację. Tam jednak zaczepił mnie jakiś chłopak, jak się okazało, Brytyjczyk, bardzo chciał bezprzewodowy dostęp do internetu, którego jednak nie było na stacji. Ponieważ miał swój pociągza ponad dwie godziny, pogadaliśmy przez może trzy kwadranse, aż nie był czas na moją podróż. Ogólnie dość dziwny człowiek; niby podróżował po całym świecie (dziwnie się czuję, mówiąc, że byłam raptem w trzech krajach za granicą, kiedy Brytyjczycy zaczynają opowiadać, gdzie to oni nie byli), a generalnie nic nie potrafi sensownego o tych miejscach powiedzieć, a zdjęcia składają się głównie z jakichś głupstw i imprez.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podróż do Porto bardzo przyjemna, pociągi w trochę lepszym standardzie niż nasze, szybkość rzędu przejazdu naszym IC, dworce o wiele bardziej zadbane. Całe szczęście, że w Porto byłam wcześniej, niż planowałam, bo okazało się, że linia 207, która zawiozłaby mnie pod akademik, nie jeździ w niedziele, a metro kursuje tylko do 20 (była 19). Więc po perypetiach wsiadłam w metro i doczłapałam się z przystanku do akademika (było już trochę ciężko, ale udało się). Na campusie jakiś student pomógł mi znaleźć wejście do akademika, gdy stałam w mżawce przed drzwiami do stołówki i zastanawiałam się, ile godzin będę błądzić po samym terenie uniwerku; zamiast woźnych byli ochroniarze, niesamowicie uprzejmi i mówiący po angielsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akademik okazuje się pierwsza klasa, pokoje jednoosobowe, łączą się korytarzami w taki duży segment (ok. kilkanaście pokoi), wspólna kuchniopralnia i łazienka. Łazienka miodzio, tak wylizanych i czystych to w polskich akademikach jeszcze nie widziałam, pokoje zresztą też cudne. Mam widok z okna na palmę, fotka wkrótce, jak będzie jasno. Tuż przy mnie mieszkają dwie inne erasmuski, więc pogadałyśmy do późnego wieczora i poszłyśmy w kimę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogólnie smaczki dnia pierwszego to:&lt;br /&gt;- panowie z głowami w różnych miejscach innych panów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQUiFAbsI/AAAAAAAAAAk/HMN8IqpDzT8/s1600-h/DSCF0176-glowy.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQUiFAbsI/AAAAAAAAAAk/HMN8IqpDzT8/s320/DSCF0176-glowy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295265944300449474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQU9KvbnI/AAAAAAAAAAs/gx1pu43vqz0/s1600-h/DSCF0180-glowy2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 245px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQU9KvbnI/AAAAAAAAAAs/gx1pu43vqz0/s320/DSCF0180-glowy2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295265951572258418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- Chyżwar:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQU4KXQxI/AAAAAAAAAA0/yyOR-NsG_hA/s1600-h/DSCF0200-chyzwar.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQU4KXQxI/AAAAAAAAAA0/yyOR-NsG_hA/s320/DSCF0200-chyzwar.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295265950228497170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;- Cthulhu-Free Zone:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQVZ4pF7I/AAAAAAAAAA8/2asktssSUp8/s1600-h/DSCF0203-cthulhu.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyQVZ4pF7I/AAAAAAAAAA8/2asktssSUp8/s320/DSCF0203-cthulhu.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5295265959280973746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/127239217780188523-4428503340633648097?l=portufi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://portufi.blogspot.com/feeds/4428503340633648097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/dzie-pierwszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4428503340633648097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/127239217780188523/posts/default/4428503340633648097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://portufi.blogspot.com/2009/01/dzie-pierwszy.html' title='Dzień pierwszy: Lizbona'/><author><name>trk</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13476014925379379154</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_-TuZ46ZeG68/SXyPdepO0WI/AAAAAAAAAAU/xONDXCgHDOM/s72-c/DSCF0198-chyzwarflagi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
